Jak podała Komisja Europejska, oprócz Polski także Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja i Austria są w trudnej sytuacji migracyjnej ze względu na skumulowane skutki migracji w ciągu ostatnich pięciu lat.

Państwa te będą mogły zwrócić się do państw członkowskich w ramach Rady UE o przyznanie pełnego lub częściowego zwolnienia przez kolejny rok z tzw. mechanizmu obowiązkowej solidarności.

W zeszłym roku po złożeniu takiego wniosku przez Polskę kraje członkowskie zwolniły ją z obowiązków wynikających z tego mechanizmu.

Decyzję KE ogłosił w Brukseli komisarz ds. wewnętrznych Magnus Brunner. Jak przekazał, Polska jest jednym z państw członkowskich, które mierzą się z poważną sytuacją migracyjną. Wynika to z faktu przyjęcia Ukraińców oraz z wykorzystania migracji jako narzędzia nacisku na granicy z Białorusią – powiedział.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Pakt migracyjny to papierowy tygrys

- Polska jest oczywiście w gronie państw członkowskich, które mierzą się z poważną sytuacją migracyjną. Wynika to z faktu, że Polska przyjęła setki osób korzystających z ochrony czasowej, przybyłych z Ukrainy. Ponadto stoi przed wyzwaniami związanymi z wykorzystywaniem migracji jako narzędzia nacisku na granicy – powiedział.

- Pod tym względem sytuacja Polski (...) nie zmieniła się od zeszłego roku. W związku z dzisiejszą decyzją Polska może zatem zwrócić się do Rady UE o obniżenie wkładu w ramach mechanizmu solidarnościowego, a Rada podejmie w tej sprawie stosowną decyzję – zaznaczył komisarz.

Wiceminister: jesteśmy zwolnieni na lata

„To co obiecaliśmy w 100 proc. dowiezione! Komisja Europejska opublikowała raport o sytuacji migracyjnej w Unii Europejskiej. Polska znalazła się razem z Bułgarią, Czechami, Estonią, Chorwacją Austrią w grupie państw w szczególnej sytuacji migracyjnej” - przekazał na portalu X wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk.

„Dzisiaj wyślemy do KE potwierdzenie braku kontrybucji do systemu solidarności” - zaznaczył.

Zaznaczył, że rządowi udało się wpisać „polską specyfikę” do metodologii unijnych raportów. „Jesteśmy zwolnieni na lata” - zapewnił.

Czym jest pakt migracyjny?

Mechanizm obowiązkowej solidarności w pakcie o migracji i azylu nakłada na państwa UE obowiązek udzielania wsparcia krajom, które zmagają się z presją migracyjną. Chodzi o przekazywanie środków finansowych, zapewnianie pomocy technicznej i sprzętowej, a także relokację migrantów. O tym, w jaki sposób wypełnić zobowiązania solidarnościowe, decydują poszczególne państwa członkowskie.

Na 2026 r. KE ogłosiła relokację 21 tys. osób i wkład finansowy państw w wysokości 420 mln euro. Kraje unijne zobowiązały się jednak do relokacji ledwie niecałych 9 tys. osób, z czego najwięcej miały przyjąć Niemcy – 4,5 tys. osób. W praktyce Berlin wziął na siebie rozpatrywanie wniosków azylowych osób, które przybyły do Niemiec z Włoch i Grecji. Zgodnie z unijnym prawem taki obowiązek spoczywa na pierwszym państwie w UE, do którego dotarł migrant.