Jak informuje portal tvn24.pl, sędzia Zbigniew Korzeniowski uznał, że Sąd Najwyższy nie jest właściwy do rozpoznania zażaleń Święczkowskiego i Sochańskiego, ponieważ nie może rozstrzygać spraw dotyczących sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym przekazał zażalenia do Trybunału Konstytucyjnego.

Waldemar Żurek komentuje decyzję Sądu Najwyższego. „To dobra informacja”

Do sprawy odniósł się podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Szef MS ocenił, że decyzja Sądu Najwyższego jest dobrą informacją, a złożenie przez prezesa i wiceprezesa TK zażaleń, choć skierowanych do niewłaściwego organu, oznacza uznanie przez nich skuteczności zarządzeń o przerwie w czynnościach sędziów TK.

– To wskazuje na to, że panowie Święczkowski i Sochański uznają skuteczność przerwy w czynnościach. Wnieśli odwołania, co prawda do niewłaściwego organu, ale tym samym uznali skuteczność tego działania prawnego. Gdyby twierdzili, że mamy do czynienia z nieistniejącym rozstrzygnięciem, nie mieliby się od czego odwoływać. Samo złożenie środka odwoławczego, nawet do niewłaściwego organu, moim zdaniem przesądza o tym, że zaakceptowali tę procedurę – powiedział Żurek.

– Cieszę się z tego rozstrzygnięcia. Myślę, że to ważny sygnał dla sędziów, którzy wybrali taką drogę przywracania Trybunału do funkcjonowania. Uważam też, że osoby, które złożyły zażalenia, powinny uznać decyzję Sądu Najwyższego. Sam fakt wniesienia odwołań pokazuje, że uznały skuteczność działania podjętego w Trybunale. Nie odwołuje się przecież od czegoś, czego się nie uznaje – podsumował Waldemar Żurek.

Czytaj więcej

TK „na uchodźstwie” w SN. Nieoficjalnie: próba miała się nie powieść

Bogdan Święczkowski i Bartłomiej Sochański odsunięci od obowiązków

W ubiegły piątek wieczorem sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecną większość sejmową na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zarządziła „natychmiastową przerwę w czynnościach sędziego Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, w tym w pełnieniu obowiązków prezesa Trybunału Konstytucyjnego”. Analogiczny dokument wydała w odniesieniu do zastępcy prezesa TK Bartłomieja Sochańskiego.

Jako powód wskazała niedopuszczenie do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym TK czworga sędziów wybranych przez Sejm 13 marca. W konsekwencji nie było możliwe uchwalenie projektu dochodów i wydatków Trybunału na 2027 r.

„Naruszanie przepisów prawa przez sędziego Bogdana Święczkowskiego stwarza zagrożenie braku dysponowania przez Trybunał środkami finansowymi, regulowania zobowiązań jednostki budżetowej, jaką jest Trybunał i brak możliwości wypełniania jego zadań. (…) Niepodjęcie niezbędnych działań przez Zgromadzenie Ogólne skutkować może zaprzestaniem funkcjonowania Trybunału jako konstytucyjnego organu władzy sądowniczej” – napisała sędzia Korwin-Piotrowska w zarządzeniu datowanym na 30 października.

Czytaj więcej

Odsunięcie prezesa TK bez podstawy prawnej? Prawnicy są podzieleni

Wśród zarzutów wobec Święczkowskiego wymieniła również m.in. manipulowanie składami sędziowskimi oraz niedopuszczenie sędziego Macieja Berka do wykonywania obowiązków.

Więcej informacji wkrótce.