Na konferencji prasowej w Sejmie wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że ludowcy rozpoczynają „drugi etap zabiegania o reset konstytucyjny, drugi etap starań o przyjęcie ustawy zmieniającej konstytucję”.
– Dzisiaj rozpoczynamy konsultacje społeczne tego projektu. Zapraszamy wszystkie organizacje pozarządowe, stowarzyszenia i różne środowiska do tego, aby razem z nami pracowały nad projektem, żebyśmy go skonsultowali, żeby mógł być jak najstaranniej przygotowany i złożony w Sejmie – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Czytaj więcej
Organizacje społeczne apelują o ponadpartyjne porozumienie w sprawie resetu w Trybunale Konstytucyjnym. „Bez takiego porozumienia Trybunał nie odzy...
Zapowiedział również powołanie w parlamencie specjalnego zespołu, który będzie pracował nad projektem PSL ze wszystkimi środowiskami politycznymi. – Jesteśmy zdeterminowani, żeby przeprowadzić reset konstytucyjny, ponieważ jest to droga do spokoju wewnętrznego. I to jest dla nas absolutnie najważniejsze dzisiaj zadanie – podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Szef klubu PSL Krzysztof Paszyk wyjaśnił, że w czwartek podjęto decyzję o utworzeniu parlamentarnego zespołu, który zajmie się odnową Trybunału Konstytucyjnego.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do propozycji PSL dotyczącej zmian w konstytucji. Ostrzegł, że reset ustrojowy może stworzyć ni...
– Jeszcze wczoraj zwróciłem się do wszystkich odpowiedzialnych środowisk politycznych obecnych w polskim parlamencie z zaproszeniem do tego zespołu. Liczymy, że w gronie mądrych i roztropnych polityków, ponad wszelkimi podziałami (...) będziemy szukać rozwiązań, które pozwolą trwale odbudować Trybunał Konstytucyjny – powiedział Paszyk.
PSL proponuje reset konstytucyjny. Co z sędziami TK?
Projekt PSL zakłada m.in. wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK, zgłaszanie kandydatów za zgodą prezydenta, a następnie jednorazowy wybór nowego, 15-osobowego składu Trybunału przez Zgromadzenie Narodowe większością 3/5 głosów. Po pięciu sędziów miałoby zostać wybranych na 3, 6 i 9 lat. Do złożenia projektu ustawy zmieniającej konstytucję potrzebne są podpisy co najmniej 92 posłów.
Protest posłów PiS w Sejmie. Kosiniak-Kamysz odpowiada
„Ci, którzy wywieszają transparenty, że w Polsce trwa zamach stanu, ośmieszają się, robią po raz kolejny z sali sejmowej arenę cyrkową” – tak Kosiniak-Kamysz odniósł się do piątkowej akcji posłów PiS podczas wystąpienia przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli.
Gdy szefowa PE przemawiała w piątek rano w Sejmie, posłowie PiS trzymali tablice z napisami w języku angielskim, informującymi m.in., że „w Polsce trwa zamach stanu wszczęty przez Donalda Tuska”, oraz zdjęciami policjantów przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Pojawił się też baner z napisem „Tusk = dyktator”.
Zapytany na konferencji prasowej o ocenę tej akcji Kosiniak-Kamysz stwierdził, że jej uczestnicy się ośmieszają.
– Kompromitują w ogóle całą sytuację, którą się Polacy niepokoją. w ogóle całą sytuację, którą się Polacy niepokoją. Oni robią sobie cyrk polityczny, zrobili po raz kolejny z sali sejmowej arenę cyrkową. Do tych cyrkowców nie warto się odnosić – powiedział wicepremier.
Premier Donald Tusk powiedział wcześniej w piątek, że był bardzo poruszony wystąpieniem szefowej PE. Dodał, że „scenografia też była bardzo interesująca”. Jeszcze podczas przemówienia Metsoli zamieścił na platformie X zdjęcie z sali sejmowej, na którym widać baner i posłów PiS. „Za chwilę zaczną śpiewać i sprzedawać zegarki” – napisał.
O ocenę propozycji PSL została w piątek rano zapytana w Polskim Radiu doradczyni prezydenta Socha.
– Każdy pomysł, który jest pomysłem konstruktywnym na rozwiązanie tej sytuacji (sporu w TK), jest warty rozważenia – powiedziała.
Zaznaczyła jednak, że, jeśli „próbować znaleźć coś pozytywnego w tym, co się wydarzyło w piątek”, to mogłoby nim być „powszechne przekonanie już teraz wszystkich sił politycznych, że niszczenie Trybunału Konstytucyjnego doszło już do końca”.
– Trybunał został kompletnie zdemolowany i tutaj potrzebne są rozwiązania dużo bardziej radykalne, ale też wymagające współpracy wszystkich stron politycznych i to pan prezydent rozpoczął – podkreśliła Socha.
Dodała, że z sobotnich konsultacji z przedstawicielami sił politycznych wynikało oczekiwanie, by prezydent zajął się kryzysem i doprowadził sprawę do końca.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Tusk czeka na Nawrockiego
Konflikt wokół TK nasilił się w miniony piątek, gdy przedstawiciele grupy osób wybranych w obecnej kadencji Sejmu na sędziów Trybunału poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska objęła kierownictwo TK i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego premier poinformował, że zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy, aby zastanowić się, jak trwale obniżyć napięcie w kraju. Nawrocki podczas jawnej części posiedzenia RBN ocenił, że sytuacja w TK doprowadziła do poważnego kryzysu konstytucyjnego.
Zapytany w czwartek w Sejmie, czy do spotkania dojdzie jeszcze w tym tygodniu, Tusk odpowiedział: „Mam nadzieję”.
– Czekam na informację. Tak się umówiliśmy, na SMS-a od prezydenta, bo to on się zadeklarował, że będzie zapraszał – dodał premier.
Zgodnie z konstytucją jej zmianę musi uchwalić Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co większością co najmniej 2/3 głosów w obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów połowy ustawowej liczby posłów (307 głosów przy udziale wszystkich 460 liczby posłów (307 głosów przy udziale wszystkich 460 parlamentarzystów), a następnie Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.