Prokuratura skierowała do Trybunału Konstytucyjnego sześć wniosków o uchylenie immunitetu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego – poinformował Onet. Dotyczą one podejrzeń związanych zarówno z jego działalnością w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości, jak i decyzjami podejmowanymi już po objęciu funkcji w Trybunale.
Sześć wniosków prokuratury w sprawie immunitetu Święczkowskiego
Pięć wniosków ma dotyczyć zgody na pociągnięcie Święczkowskiego do odpowiedzialności karnej. Szósty ma jednak szerszy zakres. Według ustaleń Onetu prokuratura chce w nim uzyskać również zgodę na ewentualne zatrzymanie prezesa TK, a następnie skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
To właśnie ten element postępowania może mieć szczególne znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy. Uzyskanie zgody na uchylenie immunitetu nie oznacza automatycznego aresztowania. Otwiera jednak prokuraturze możliwość podejmowania kolejnych czynności procesowych, jeżeli spełnione zostaną odpowiednie przesłanki.
Czytaj więcej
Niemal 40 proc. uczestników sondażu SW Research dla rp.pl uważa, że eskalacja sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego sprawi, że poparcie dla prezyde...
Onet ustalił, że wniosek dotyczący zatrzymania odnosi się do zarzutów związanych z niedopuszczaniem do orzekania sędziów wybranych przez obecny Sejm.
Dlaczego prokuratura chce zgody na zatrzymanie prezesa TK?
Podstawą prawną całej procedury są przepisy dotyczące immunitetu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z Konstytucją sędzia TK nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności bez uprzedniej zgody Trybunału. Wyjątkiem jest ujęcie na gorącym uczynku przestępstwa, jeżeli zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania.
Jak wynika z informacji przekazanych przez Onet, prokuratura bierze pod uwagę możliwość zastosowania przymusu wobec Święczkowskiego. Prezes TK kwestionuje bowiem swoje zawieszenie i nie uznaje składu Trybunału, który zajmuje się sprawą.
Śledczy zakładają zatem, że Święczkowski może nie stawić się dobrowolnie na wezwanie prokuratury. Właśnie z tym scenariuszem ma wiązać się wniosek o zgodę na jego ewentualne zatrzymanie.
Zarzuty z okresu rządów PiS
Sprawa obejmuje również działania Święczkowskiego z czasów, gdy kierował Prokuraturą Krajową. Jednym z wątków jest inwigilacja Romana Giertycha za pomocą systemu Pegasus.
Według prokuratury Święczkowski miał zlecać nielegalne kopiowanie materiałów zgromadzonych podczas tej operacji. Śledczy twierdzą, że pozyskiwane informacje wykraczały poza zakres dopuszczalny prawem i obejmowały między innymi życie prywatne, działalność zawodową oraz polityczną Giertycha. Prokuratura podejrzewa również, że materiały zostały przekazane Zbigniewowi Ziobrze, co miało umożliwić mu nieuprawniony dostęp do tych informacji.
Czytaj więcej
Tak się umówiliśmy, na SMS od prezydenta, bo to on się zadeklarował, że będzie zapraszał – przekazał premier Donald Tusk. Spotkanie z prezydentem K...
Spór o sędziów TK i incydent z Maciejem Berkiem
Prokuratura chce także postawić Święczkowskiemu zarzuty związane z manipulowaniem składami orzekającymi oraz niedopuszczaniem do pracy pięciorga sędziów wybranych przez obecny Sejm: Anny Korwin-Piotrowskiej, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Macieja Berka.
Zdaniem prokuratury działania prezesa TK miały uniemożliwiać tym osobom wykonywanie obowiązków i stanowić uporczywe naruszanie ich praw pracowniczych. Sędziowie weszli do budynku Trybunału w asyście policji.
Osobny wniosek dotyczy wydarzeń z połowy października. Według prokuratury Święczkowski miał wówczas naruszyć nietykalność cielesną Macieja Berka, wypychając go z części budynku, w której znajdują się pokoje sędziowskie.
Postępowanie dyscyplinarne może przesądzić o przyszłości prezesa TK
Równolegle w Trybunale rozpoczęła się procedura dyscyplinarna dotycząca Święczkowskiego. Został on zawieszony na miesiąc, do końca listopada. W tym czasie sprawa ma zostać rozpoznana przez sąd dyscyplinarny pierwszej instancji, a w przypadku odwołania również przez skład drugiej instancji.
Czytaj więcej
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która przejęła kierownictwo nad Trybunałem Konstytucyjnym - co, zdaniem ekspertów, jest jednak prawnie wątpliwe - zw...
Jak podaje Onet, w pierwszej instancji sprawę mają rozpatrywać Magdalena Bentkowska, Maciej Taborowski i Krystian Markiewicz. W wyniku losowania rzecznikiem dyscyplinarnym został natomiast Stanisław Piotrowicz, były poseł PiS.