Najnowsze informacje docierające z Armenii w październiku 2026 r. malują ponury obraz oraz stawiają pod znakiem zapytania przyszłość inwestycji, która miała stać się nową wizytówką turystyczną i religijną Kaukazu Południowego. Choć sam pomnik, zdaniem jego sponsora, miał być symbolem narodowej dumy, dziś stał się symbolem wielkiego kryzysu polityczno-gospodarczego. Z analiz armeńskich mediów wynika, że w ciągu ostatnich tygodni tempo prac na górze Hatis spadło praktycznie do zera. Choć robotnicy zdołali wcześniej wznieść około 60 proc. potężnego, żelbetowego cokołu, to od wielu tygodni konstrukcja nie posunęła się naprzód ani o metr.
Czytaj więcej
Aresztowanie biznesmena Gagika Tsarukyana, inicjatora i głównego sponsora monumentalnego posągu Jezusa Chrystusa w Armenii, stawia pod znakiem zapy...
W październiku lokalni dziennikarze śledczy szczegółowo opisali stan holdingu Multi Group, należącego do przebywającego w areszcie oskarżanego o korupcję oligarchy Gagika Tsarukyana. W ramach toczącego się postępowania karnego państwowe służby opieczętowały i zamknęły zakłady Multi Stone – kluczową spółkę odpowiedzialną za wydobycie i obróbkę kamienia. To właśnie ta firma miała dostarczyć unikalne surowce do wykończenia monumentalnego cokołu oraz zagospodarowania przestrzeni wokół obiektu. Decyzja prokuratury o zablokowaniu działalności przedsiębiorstwa odcięła plac budowy od materiałów, co doprowadziło do natychmiastowego wstrzymania robót okładzinowych.
Nieciekawa jest też sytuacja samej figury. Wykonany z aluminium 33-metrowy posąg Chrystusa został w całości ukończony i podzielony na trzy gigantyczne części. Obecnie leży on w warsztacie w poderywańskiej miejscowości Zovuni, czekając na transport. Armeńskie media w październiku zwracały uwagę na logistyczny i wizerunkowy pat: do przetransportowania tak ogromnych elementów na szczyt góry Hatis niezbędne jest użycie ciężkich śmigłowców wojskowych lub specjalistycznych maszyn cywilnych. W obecnej sytuacji, gdy fundator projektu jest oskarżany o wielomilionowe oszustwa, szanse na uzyskanie rządowych pozwoleń na taką operację lotniczą są bliskie zeru.
Reprezentująca interesy Tsarukyana rzeczniczka prasowa partii Kwitnąca Armenia, Iveta Tonoyan, w swoich październikowych oświadczeniach wprost nazwała te działania „celowym sabotażem politycznym” wymierzonym w unikalny projekt sakralny. Oficjalna data montażu została przesunięta na 2027 r., jednak obserwatorzy w Erywaniu wątpią, by termin ten był realny bez zmiany statusu prawnego biznesmena.
Czytaj więcej
W Armenii ma powstać najwyższy na świecie pomnik Jezusa. Jego budowa od kilku miesięcy pozostaje jednak pod znakiem zapytania. Jej inicjator i głów...
Korupcyjne zarzuty i sprzeciw duchowieństwa
Wstrzymanie prac to bezpośrednia konsekwencja wydarzeń z lipca 2026 r., kiedy Gagik Tsarukyan – jeden z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi w Armenii – został nagle zatrzymany. Prokuratura zarzuca mu organizację oszustw finansowych na wielką skalę, unikanie opodatkowania oraz pranie brudnych pieniędzy. Sprawa ma też tło międzynarodowe – dotyczy sporu finansowego z irańskimi inwestorami na kwotę blisko 22 milionów dolarów. Niedawno sąd w Erywaniu zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztowania oligarchy o kolejne trzy miesiące, co oznacza, że spędzi on w zamknięciu zimę, a jego biznesowe imperium pozostanie pod ścisłym nadzorem syndyków i prokuratorów.
Warto przypomnieć, że pomysł wzniesienia monumentalnego kompleksu od samego początku budził w Armenii olbrzymie kontrowersje. Tsarukyan ogłosił go w styczniu 2022 r. jako inicjatywę mającą przyciągnąć miliony zagranicznych turystów i upamiętnić chrześcijańskie dziedzictwo kraju, który jako pierwszy na świecie przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową. Cała konstrukcja – łącząca 33-metrową figurę i 44-metrowy cokół – miała liczyć łącznie aż 77 metrów wysokości. Dla porównania, słynny Chrystus Odkupiciel w Rio de Janeiro liczy 38 metrów, a figura w polskim Świebodzinie wraz z kopcem osiąga 52,5 metra.
Inwestycji sprzeciwił się jednak Ormiański Kościół Apostolski, wskazując, że stawianie tak gigantycznych posągów jest obce miejscowej tradycji religijnej, która historycznie skłaniała się ku skromniejszym formom architektonicznym i tradycyjnym chaczkarom. Głos zabierali też ekolodzy oraz archeolodzy. Ministerstwo Kultury Armenii interweniowało, gdy na stokach góry Hatis odkryto pozostałości starożytnej twierdzy z epoki brązu i żelaza, co zmusiło budowlańców do przesunięcia lokalizacji fundamentów poniżej szczytu. Choć projekt miał być gotowy na przełomie 2025 i 2026 r., splot problemów archeologicznych, protestów kościelnych, a ostatecznie lipcowe aresztowanie i październikowy paraliż finansowy holdingu Multi Group stawiają pod znakiem zapytania to, czy najwyższy Jezus na świecie kiedykolwiek w ogóle powstanie.