Postępowanie dotyczące okoliczności życia i śmierci Krzysztofa Kononowicza nadal trwa. Śledczy analizują materiały publikowane w sieci, przesłuchują kolejne osoby i sprawdzają, czy nie doszło do narażenia białostocczanina na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak informuje Radio ZET, w sprawie rozpoczęto również przesłuchania lekarzy, którzy wcześniej zostali zwolnieni z tajemnicy lekarskiej.

Śledztwo ws. Kononowicza. Prokuratura bada nowe okoliczności

Z informacji przekazanych Radiu ZET przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Południe wynika, że do akt postępowania włączono zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby uczestniczące w przygotowywaniu i publikowaniu nagrań z udziałem Kononowicza. Chodzi o przepisy odnoszące się do patostreamingu, wskazane w art. 255 par. 1 pkt 3 i par. 2 Kodeksu karnego.

Czytaj więcej

NIK: Polska nadal nie chroni dzieci w Internecie. Brakuje skutecznych przepisów

To kolejny obszar, którym zajmują się śledczy. Równolegle sprawdzają, czy osoby uczestniczące w leczeniu i sprawowaniu opieki nad zmarłym miały wiedzę o jego stanie zdrowia, zarówno fizycznym, jak i psychicznym.

W związku z tym prokuratura zwróciła się do Sądu Rejonowego w Białymstoku o zwolnienie lekarzy z obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Po uprawomocnieniu się odpowiednich postanowień rozpoczęto ich przesłuchiwanie w charakterze świadków.

31 świadków przesłuchanych. Śledczy planują kolejne czynności

Jak przekazał Radiu ZET Tomasz Jaroszewicz, pełniący funkcję zastępcy prokuratora rejonowego Białystok-Południe, dotychczas w charakterze świadków przesłuchano 31 osób. Wśród nich znaleźli się zarówno przedstawiciele personelu medycznego, jak i osoby zaangażowane w powstawanie materiałów wideo z udziałem Kononowicza, które następnie trafiały na YouTube.

Prokurator zaznaczył, że czynności nie zostały zakończone. Nadal nie przesłuchano wszystkich pracowników medycznych ani wszystkich osób, które zawiadamiały o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę białostocczanina. Konieczne jest również uzyskanie zeznań kolejnych świadków.

Czytaj więcej

„Jaszczur” skazany. Patostreamer usłyszał wyrok za nawoływanie do nienawiści

Nagrania z kanału „Mleczny człowiek” w centrum postępowania

Jednym z głównych obszarów zainteresowania śledczych pozostają filmy publikowane przez kilka lat na kanale „Mleczny człowiek”. Jak opisuje Radio ZET, w nagraniach schorowany Kononowicz był przedstawiany w sytuacjach, które mogły go poniżać i ośmieszać.

Osoby związane z kanałem przedstawiały jednak własną wersję wydarzeń. Twierdziły, że finansowały utrzymanie Kononowicza, opłacały rachunki, remonty, wyżywienie, leki oraz prywatną opiekę medyczną. Podkreślały również, że nie były jego prawnymi opiekunami.

Śmierć Kononowicza i wcześniejsze umorzenie śledztwa

Krzysztof Kononowicz zmarł 6 marca 2025 r. w białostockim hospicjum. Miał 62 lata. Wcześniej, pod koniec grudnia 2024 r., na kanale „Mleczny człowiek” opublikowano ostatni film z jego udziałem. Niedługo później trafił do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc, a na początku lutego został skierowany do hospicjum.

Pierwsze postępowanie dotyczące podejrzenia znęcania się nad Kononowiczem wszczęto w kwietniu 2025 r. Zostało ono jednak umorzone 29 grudnia. Śledczy uznali wówczas, że nie doszło do popełnienia przestępstwa. Śledztwo wznowiono 12 marca 2026 r.

Czytaj więcej

Patostreaming, freak fighty i sexworking. Czyli Koloseum XXI wieku

Główny wątek dotyczy podejrzenia psychicznego znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na stan psychiczny. Chodzi między innymi o poniżanie, ośmieszanie, wszczynanie awantur i kierowanie wobec Kononowicza obelżywych słów. Za przestępstwo znęcania się w opisanych okolicznościach może grozić kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.