Łukasz W. został skazany na 3 lata pozbawienia wolności za kradzieże samochodów. Jego pomocnik, Stefan N., usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy więzienia. Obaj oskarżeni zostali również zobowiązani do pokrycia kosztów sądowych w wysokości ponad 110 tys. zł.

W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości co do winy mężczyzn. W skradzionych samochodach ujawniono ślady biologiczne należące do Łukasza W. O udziale Stefana N. w przestępstwie świadczą natomiast nagrania z monitoringu oraz dane dotyczące logowania jego telefonu.

Czytaj więcej

Kradzież samochodu należącego do rodziny Donalda Tuska. Jest akt oskarżenia

Jak doszło do kradzieży Lexusa żony Donalda Tuska?

40–letni Łukasz W. oraz 43-letni Stefan N. zostali oskarżeni o to, że wspólnie i w porozumieniu dokonali kradzieży z włamaniem Lexusa. Samochód należał do żony szefa rządu. Pierwszy podejrzany usłyszał łącznie sześć zarzutów. Jak ujawniliśmy na łamach „Rzeczpospolitej”, mężczyzna jest kibolem Lechii Gdańsk i praktycznie sąsiadem szefa rządu. Z treści zarzutów wynika, że jeden z oskarżonych przełamał zabezpieczenia pojazdu, posługując się nieustalonym urządzeniem służącym do nieautoryzowanego otwierania samochodów.

Do kradzieży auta doszło 10 września 2025 r. w Sopocie, w okolicy domu szefa rządu. Kilka godzin po zgłoszeniu zdarzenia funkcjonariusze znaleźli auto na jednym z gdańskich parkingów.

Wyrok jest nieprawomocny.