Z tego artykułu dowiesz się:
- Za jakie przestępstwa finansowe twórca słynnego „oscylatora” jest ścigany przez Interpol.
- Czy posiadanie kilku obywatelstw może utrudnić ekstradycję Bogusława Bagsika.
- Dlaczego sąd przygotowuje kolejny wniosek o ściganie i jakie wyroki czekają na skazanego.
Bogusław Bagsik, negatywny bohater jednej z największych afer finansowych III RP i twórca osławionego „oscylatora”, od 3 września jest ścigany czerwoną notą Interpolu, która obowiązuje w 196 krajach świata. Wniosek złożył warszawski sąd. Wcześniej musiał dostarczyć jego odciski palców oraz zdjęcie w cyfrowej jakości, aby trafiło do policyjnych baz.
– Wystawienie czerwonej noty jest wynikiem wykonania wyroku skazującego. Wpis dotyczący tego skazanego jest nowy, w czwartek otrzymaliśmy potwierdzenie z Interpolu, że został dokonany – mówi „Rzeczpospolitej” sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie.
Już wystawiona czerwona nota to jednak nie koniec kłopotów Bogusława Bagsika. Lada dzień Sąd Okręgowy w Warszawie skieruje bowiem do Interpolu wniosek o wydanie wobec Bogusława Bagsika drugiej czerwonej noty – tym razem za pranie brudnych pieniędzy. Chodzi o blisko 2,8 mln euro pochodzących z oszustwa na szkodę szwajcarskiej i francuskiej spółki, za co został skazany w grudniu 2019 r. – Dokumenty są już prawie skompletowane, wniosek zostanie złożony w najbliższych dniach – mówi „Rz” sędzia Anna Ptaszek.
Czytaj więcej
Książka Dariusza Wilczaka daje grunt pod fantastyczne teorie. A co, jeśli spółka Art B została stworzona przez służby specjalne po to, by sfinansow...
Polska usłyszała o Bogusławie Bagsiku w związku ze spółką Art-B i oscylatorem
Polska usłyszała o Bogusławie Bagsiku w latach 90., gdy wraz z Andrzejem Gąsiorowskim stworzyli osławiony „oscylator”. Chodziło o wielokrotne oprocentowanie tych samych pieniędzy w różnych bankach z użyciem czeków bez pokrycia. Mechanizm ten przyniósł Bagsikowi i Gąsiorowskiemu fortunę – jako szefowie Art-B wyłudzili w ten sposób 420 mln obecnych złotych. Od tamtego czasu Bagsik wielokrotnie wpadał w problemy z prawem, z powodu swoich kolejnych „autorskich” pomysłów na robienie biznesu.
Za co trafił do grona najbardziej poszukiwanych przestępców na świecie, dla których zarezerwowana jest czerwona nota? Chodzi o piramidę finansową (z lat 2005-2007). Bagsik ze wspólnikiem, działając w Warszawie i w Briton oszukali – jak orzekł sąd – 106 osób, które zainwestowały łącznie ponad 32 mln zł, licząc na zwrot kapitału i ponad 50-procentowy roczny zysk. Twórca Art-B założył spółkę z siedzibą w Wielkiej Brytanii i filią w Polsce, a magnesem na inwestorów miały być inwestycje na rynku Forex. Sąd ocenił, że w rzeczywistości była to klasyczna piramida finansowa. Bagsik został skazany w październiku 2019 r. na sześć lat pozbawienia wolności.
Po skazaniu, kiedy wyrok się uprawomocnił, sąd zdecydował o aresztowaniu Bagsika, a policja wdrożyła jego poszukiwania, jednak bez efektu. Według ustaleń służb, Bogusław Bagsik przebywał za granicą. I na pewno poza Europą.
W marcu 2022 r. polecenie osadzenia go w zakładzie karnym zostało wysłane do policji. Ponieważ jednak był nieuchwytny, półtora miesiąca później sąd wystawił za nim krajowy list gończy. Co więcej, okazało się, że Bagsik nie tylko unika odsiadki, ale i nie zapłacił grzywny orzeczonej w wyroku, więc do kary zasadniczej sąd dołożył mu 100 dni odsiadki (zastępczej kary pozbawienia wolności) i wydał dodatkowy krajowy list gończy.
Czerwona nota w sprawie Bogusława Bagsika. Problemem było jego zdjęcie
Ściganie Bagsika Europejskim Nakazem Aresztowania nie miało sensu, bo z ustaleń służb wynikało, że nie ma go w Europie. Jedyną szansą były poszukiwania prowadzone na całym świecie.
Warszawski sąd w maju tego roku skierował więc wniosek do Interpolu o wydanie wobec Bagsika czerwonej noty. Jednak pomiędzy złożeniem wniosku a finalną decyzją – jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” – trwała emocjonująca wymiana korespondencji.
Okazało się, że Interpol potrzebował zdjęcia Bagsika w wysokiej rozdzielczości oraz przesłania jego odcisków palców – wszystko w formie elektronicznej, w jakości przystającej do obecnych cyfrowych wymogów. Materiały z papierowych akt nie spełniały tych wymogów.
Jak wynika z naszych informacji, żeby sprostać życzeniu, poszukiwania prowadzono w urzędach i służbach, które mogły posiadać fotografie w postaci cyfrowej. Ostatecznie zakończyły się pomyślnie. – 2 września doręczyliśmy całą uzupełnioną dokumentację, jakiej wymagał Interpol, w tym zdjęcia oraz odciski palców w elektronicznej formie, a nazajutrz została ogłoszona za poszukiwanym czerwona nota – wskazuje nam sędzia Anna Ptaszek.
Czerwona nota Interpolu jest zarezerwowana dla najgroźniejszych i najbardziej poszukiwanych przestępców. Aż 196 krajów na świecie (tyle należy do Interpolu) ma obowiązek takiej osoby poszukiwać i zatrzymać, by została wobec niej wdrożona procedura ekstradycyjna.
Bagsik posiada polskie, izraelskie i niemieckie obywatelstwo. Po tym, jak uciekł latem 1991 r. do Izraela, w związku z aferą Art-B (zresztą na dzień przed planowanym aresztowaniem), kraj ten odmówił zgody na ekstradycję jego i Gąsiorowskiego, ponieważ obaj mieli izraelskie obywatelstwo.
Czytaj więcej
Bohater jeden z największych afer finansowych lat 90. i współzałożyciel spółki Art-B jest ścigany przez Interpol za oszustwa na dużą skalę.
Interpol już raz namierzył Bogusława Bagsika na lotnisku w Szwajcarii
Nie wiadomo, w jakim kraju obecnie osiadł Bagsik. Czy jeśli mieszka lub bywa w Izraelu, w razie zatrzymania scenariusz z lat 90. mógłby się powtórzyć?
– Izrael swoich obywateli nie chce wydawać, więc jeżeli Bagsik nadal ma obywatelstwo tego kraju i tam by przebywał, to z jego sprowadzeniem mógłby być kłopot. Choć nie jest to regułą, i dzisiejsze realia są inne. Tam podchodzą do takich kwestii pragmatycznie, patrzą również czy ktoś zainwestował w tym kraju pieniądze i jak duże – mówi gen. Adam Rapacki, twórca CBŚ, późniejszy wiceszef MSWiA. Izrael należy do Interpolu, więc teoretycznie nie stanowi bezpiecznej przystani dla Bagsika.
Po pierwszej ucieczce twórcy Art-B z Polski, Interpol zdołał go namierzyć i w 1994 r. zatrzymać w Zurychu, na podstawie polskiego listu gończego. – Jak sądzę, był przekonany, że w takim kraju jak Szwajcaria jest bezpieczny i nikt nie będzie pamiętał, że jest poszukiwany w Polsce. Ale przeliczył się, został zatrzymany na lotnisku w Zurychu, nasi funkcjonariusze, o ile pamiętam, również tam się udali. A Szwajcarzy zadziałali zgodnie z procedurami, zatrzymali go i wydali – wspomina gen. Rapacki. Poszukiwani – jak zauważają policjanci – najczęściej wpadają na lotniskach i dworcach, często podczas przypadkowych kontroli.
Za tzw. aferę Art-B Bagsik został skazany na dziewięć lat więzienia, wyszedł po czterech (na poczet kary zaliczono mu pobyt w areszcie) i wtedy właśnie wziął się za tworzenie piramidy finansowej.
Czytaj więcej
Policja w Piasecznie prowadzi postępowanie w sprawie gróźb karalnych kierowanych wobec Bogusława Bagsika, bohatera jednej z największych afer III RP.
Gen. Adam Rapacki uważa, że zaangażowanie w poszukiwania Interpolu zwiększa szanse na zatrzymanie Bagsika. – Takiej osobie świat się „kurczy”, w niewielu miejscach może czuć się bezpiecznie – podkreśla.
O samym Bagsiku Rapacki mówi: – Inteligentny, zorganizowany, byłby w stanie poprowadzić poważne firmy. Tyle że, jak widać, nie może żyć bez tej adrenaliny i kolejnych nadużyć finansowych.