Reklama

Rosyjski „król kryptowalut” zatrzymany w Warszawie

W stolicy wpadł Dmitrij V., ścigany przez USA za oszustwa przy prowadzeniu jednej z największych giełd kryptowalutowych na świecie. Zatrzymali go policjanci CBŚP.

Publikacja: 06.12.2024 06:56

Funkcjonariusze CBŚP

Funkcjonariusze CBŚP

Foto: PAP, Leszek Szymański

„Łowcy cieni” - funkcjonariusze z Wydziału Operacji Pościgowych CBŚP wytropili, a następnie ujęli 37-letniego obecnie Dmitrija V. w jednym z mieszkań w warszawskiej dzielnicy Wola. - Mężczyzna był ścigany na podstawie postanowienia wydanego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, w celu realizacji wniosku o ekstradycję Departamentu Sprawiedliwości USA – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Wrześniowski, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.

Zatrzymany jest podejrzany o liczne oszustwa, transfery pieniędzy oraz pranie pieniędzy związane z prowadzeniem jednej z największych giełd kryptowalut na świecie

podkomisarz Krzysztof Wrześniowski, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.

Rosjanin był zaskoczony widokiem funkcjonariuszy, najwyraźniej nie spodziewał się, że zostanie namierzony.

W przeszłości Dmitrij V. zarządzał WEX – największą rosyjską giełdą kryptowalut (upadła w 2018 r.). W związku ze swoją działalnością miał się dopuścić gigantycznych nadużyć - chodzi o kwoty rzędu milionów dolarów.

- Zatrzymany jest podejrzany o liczne oszustwa, transfery pieniędzy oraz pranie pieniędzy związane z prowadzeniem jednej z największych giełd kryptowalut na świecie – wskazuje Krzysztof Wrześniowski. Za te przestępstwa w USA grozi do 20 lat pozbawienia wolności – dodaje.

Reklama
Reklama

W sierpniu 2021 r. Rosjanin został ujęty na lotnisku w Warszawie, jednak wyszedł po kilkudziesięciu dniach spędzonych w areszcie

Do tej pory Rosjaninowi udało się uciekać przed wymiarem sprawiedliwości.

Jego obecne zatrzymanie w Polsce, nie jest pierwszym. Jak się okazuje, już raz – w sierpniu 2021 r. - został ujęty na lotnisku Chopina w Warszawie. Decyzją sądu miał wówczas trafić do aresztu na łącznie 40 dni.

„Były szef giełdy kryptowalutowej WEX, z której kont zniknęło 450 mln dol., siedzi w warszawskim areszcie” – pisała informując o tym we wrześniu 2021 r. „Gazeta Wyborcza". I wskazywała, że Rosjanin był związany „z ludźmi Kremla, którzy za pomocą WEX prali pieniądze i finansowali napaść na Ukrainę. W tle są też rosyjskie specsłużby” - podawała gazeta. Jak zaznaczała „kierownictwo giełdy WEX, na której odbywał się handel bitcoinami i innymi kryptowalutami, odpowiada za zniknięcie pieniędzy należących do inwestorów m.in. z Unii Europejskiej, w tym z Polski”.

BBC informowała wtedy, że za zniknięciem 450 mln dol. z giełdy kryptowalut może stać rosyjska FSB. Federalna Służba Bezpieczeństwa w ten sposób miała zdobywać pieniądze na prowadzenie wojny z Ukrainą.

Z kolei portal „My Company Polska” podawał, że Dmitrij V. stał na czele nieistniejącej już giełdy Wex, następcy niesławnej giełdy BTC-e, zanim pod koniec 2018 r. została sprzedana ukraińskiemu biznesmenowi, Dmitrijowi Hawczenko, który stał się separatystycznym bojownikiem”.

W 2021 r. polska policja zatrzymała Dmitrija V. z pomocą Interpolu, a jego ekstradycji domagał się Kazachstan – kraj w którym był poszukiwany od 2019 r., pod zarzutem oszustwa związanego z giełdą kryptowalut. Jakie były losy mężczyzny po tamtym zatrzymaniu? Wiadomo jedynie, że po wyjściu z aresztu miał wrócić do Rosji.

Reklama
Reklama

W równie tajemniczych okolicznościach V. zniknął po tym, gdy w 2019 r. opuścił więzienie po zatrzymaniu we Włoszech – włoskie władze miały go wypuścić po kilku tygodniach z powodu „błędów” we wniosku o ekstradycję. W mediach są jeszcze wzmianki o tym, że latem 2022 r. Dmitrij V. został aresztowany na lotnisku w Zagrzebiu, po wjeździe do Chorwacji – podstawą był nakaz Interpolu wydany na wniosek Kazachstanu.

Najwyraźniej przez następne lata Rosjanin pozostawał poza zasięgiem organów ścigania. Jak znalazł się ponownie w Polsce? - Mógł tu przebywać od dłuższego czasu – sugerują nasze źródła w policji. Teraz ma zostać wydany do USA.

Czeszka Nela D., podejrzana o udział w narkobiznesie wpadła w Krakowie, wraz ze znajomym ściganym listami gończymi za kradzież

To niejedyny zatrzymany ostatnio przez „łowów cieni” z CBŚP. W Krakowie namierzyli oni ostatnio Czeszkę Nelę D., podejrzewaną o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, która produkowała i wprowadzała do obrotu narkotyki.

- Do CBŚP o pomoc w zatrzymaniu Neli D., za którą sąd w Czechach wydał Europejski Nakaz Aresztowania, zwrócili się funkcjonariusze Służby Kryminalnej Policji Narodowej Czech z Ostrawy – wyjaśnia „Rz” kom. Wrześniowski.

Policjanci z Operacji Pościgowych CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami z zarządu CBŚP w Krakowie zatrzymali poszukiwaną. Co więcej, w mieszkaniu w Krakowie, w którym przebywała Nela D., był również Tomasz M. - jak się okazało - ścigany dwoma listami gończymi, wydanymi przez krakowskie sądy, do odsiadki 11 miesięcy pozbawienia wolności za kradzieże.

W mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli przy okazji metamfetaminę, marihuanę i – jak podaje CBŚP - „przedmiot przypominający broń palną krótką”, który przekazano do badań.

Reklama
Reklama

W tym roku policjanci z grupy tzw. łowców cieni ustalili miejsce przebywania 30 osób poszukiwanych przez służby z różnych krajów z całego świata – mówi Krzysztof Wrześniowski.

Czytaj więcej

"Król mafii wnuczkowej" zatrzymany. Wpadł, bo przekroczył prędkość

- Najczęściej są to liderzy i członkowie zorganizowanych grup przestępczych, podejrzani o przestępstwa o dużym ciężarze gatunkowym – zaznacza  Wrześniowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Przestępczość
Gwałt na komisariacie. Podjęto decyzję w sprawie zatrzymanego dowódcy
Przestępczość
Sąd nic nie wie o azylu Zbigniewa Ziobry – ustaliła „Rzeczpospolita”. A w PiS złość
Przestępczość
Zabił, bo kibic był za Wisłą Kraków. Policjanci wytropili go po 23 latach od zbrodni
Przestępczość
Gwałt na policjantce. Eksperci krytykują działania policji po ujawnieniu afery
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama