Reklama

Płatna protekcja przy polskich wizach. Kto był „mózgiem” procederu i kto usłyszał zarzuty?

Siedmiu podejrzanym, w tym 25-letniemu protegowanemu wiceministra MSZ, prokuratura zarzuca korupcję przy przyspieszaniu procedur wizowych. Piotr Wawrzyk bez zarzutów i wciąż z immunitetem poselskim.

Aktualizacja: 15.09.2023 09:24 Publikacja: 15.09.2023 03:00

Wiceszefowi MSZ Piotrowi Wawrzkowi (na zdjęciu) trzeba uchylić poselski immunitet, by móc postawić z

Wiceszefowi MSZ Piotrowi Wawrzkowi (na zdjęciu) trzeba uchylić poselski immunitet, by móc postawić zarzuty.

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Przez kilka miesięcy polskie służby specjalne CBA prowadziły czynności operacyjne, a zamieszanym w korupcyjny proceder wizowy założono podsłuchy. Ten bogaty, niejawny materiał jest teraz jednym z najważniejszych dowodów w śledztwie – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. W areszcie są trzy osoby, pozostałe na wolności za poręczeniem majątkowym. Nie ma wśród nich odwołanego wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka – żeby postawić mu zarzuty, trzeba wcześniej uchylić mu poselski immunitet.

Czytaj więcej

Kołodziejczak twierdzi, że PiS celowo wpuścił do Polski zboże z Ukrainy. Dlaczego?

Wiceminister Piotr Wawrzyk został zdymisjonowany, bo pomógł swoim współpracownikom stworzyć nielegalny kanał przerzutu imigrantów z Azji i Afryki przez Europę do Stanów Zjednoczonych – napisał w czwartek Onet, który ujawnił tylko jedną z odsłon tego procederu, który bada CBA.

Afera wizowa. „Filmowcy Wawrzyka” mieli udawać ekipy z Bollywood

Ściągani przez ludzi Wawrzyka Hindusi mieli udawać ekipy filmowe z Bollywood, a ich celem była Ameryka – mieli za to płacić nawet 25–40 tys. dolarów, a Wawrzyk zdaniem portalu osobiście „wymuszał na polskich dyplomatach wydawanie wiz wskazanym przez niego imigrantom. Do konsulatów trafiały listy z dziesiątkami i setkami nazwisk”. Te osoby miały zostać przyjęte przez konsulów jak najszybciej, poza kolejką. W tym, jak twierdzi Onet, forsowana była grupa Hindusów – rzekomo ekipa filmowa z Bollywood, która chce nakręcić w Polsce film. Osobą zaangażowaną w proceder ma być protegowany Wawrzyka, pochodzący z Kielc 25-letni Edgar K. Kolejna odsłona „afery wizowej”, którą ujawniają media oraz politycy KO, zmusiła Prokuraturę Krajową i CBA do odniesienia się do sprawy. Na czwartkowej konferencji prok. Daniel Lerman, wicedyrektor departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji, poinformował, że śledztwo, dzięki własnym ustaleniom CBA wszczęto 7 marca tego roku.

Czytaj więcej

„Filmowcy Wawrzyka” i wielka afera wizowa w MSZ. „Ośmiornica PiS”
Reklama
Reklama

– Dotyczy płatnej protekcji przy przyspieszaniu procedur wizowych. Prokurator postawił zarzuty siedmiu osobom, wobec trzech zastosowano tymczasowe aresztowanie. Nie są funkcjonariuszami publicznymi – mówił prok. Lerman.

– Pierwsze nieprawidłowości o wydawaniu wiz dotarły do CBA w lipcu 2022 r. – mówił Stanisław Żaryn, zastępca koordynatora służb specjalnych, i zaznaczał, że śledztwo bazuje na ustaleniach własnych CBA. – Nieprawdą jest, że służby sojusznicze przyniosły nam jakieś informacje na tacy – zaznaczał.

Czytaj więcej

Magdalena Sroka o aferze wizowej: Pada mit PiS, który broni polskich granic

Afera wizowa. Kim jest Edgar K., człowiek wiceministra Piotra Wawrzyka

Grupa „pośredników” – jednym z nich był Edgar K. (według nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” ma w tej sprawie zarzuty – przyp. aut.), wykorzystując znajomości w MSZ, przyspieszała wydawanie wiz pracowniczych dla obywateli Arabii Saudyjskiej, Kataru, Hongkongu i ZEA. Wydano ich w tym ekspresowym trybie kilkaset (według informacji „Rzeczpospolitej” ponad 200 na 600 takich wniosków). Mieli płacić po kilka tysięcy dolarów i nie są to sumy, o jakich mówił materiał Onetu, podając stawki nawet czterokrotnie wyższe.

Edgar K. (z lewej) był jednym z Młodzieżowych Delegatów RP na 76. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. N

Edgar K. (z lewej) był jednym z Młodzieżowych Delegatów RP na 76. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Na zdjęciu z wiceministrem MSZ Piotrem Wawrzykiem w czasie wręczenia nominacji

Foto: Foto: Tymon Markowski / MSZ

Stanisław Żaryn zapewniał, że osoby sprowadzone dzięki wizom do Polski zostały sprawdzone „pod kątem terrorystycznym i bezpieczeństwa państwa”. Co się z nimi stało po przyjeździe do Polski? Na to pytanie ani Żaryn, ani dyrektor nie umieli odpowiedzieć.

Reklama
Reklama

Onet ujawnił, że celem fałszywych filmowców z Indii były Stany Zjednoczone, a przystankiem w drodze – Meksyk, do którego można polecieć z Polski na wielokrotnych wizach Schengen. „Pieczątki w ich paszportach miały dowodzić, że byli w Polsce i już wyjechali. Analiza dokumentów pokazywała jednak, że jest tam indyjska pieczątka wyjazdowa, pieczątka potwierdzająca wjazd do Europy przez Paryż, a także wyjazd przez Madryt lub Lizbonę – i żadnego śladu powrotu tych ludzi do Indii” – twierdzi Onet.

Afera z wizami. Edgar K. po złożeniu zażalenia wyszedł na wolność

Kto był „mózgiem” procederu – polscy śledczy nie chcą ujawniać na tym etapie także roli, jaką odgrywały poszczególne osoby, którym postawiono zarzuty. Same wizy wydawane cudzoziemcom nie były sfałszowane.

Edgar K. był jednym z takich „załatwiaczy”. – Zależało mu, żeby wizy były wydawane jak najszybciej – słyszymy.

Według naszej wiedzy Edgar K. był jednym z aresztowanych w sprawie, jednak po zażaleniu wyszedł na wolność – sąd zastosował wobec niego poręczenie majątkowe.

Jak pisała „Rzeczpospolita”, Polska od kilku lat wydaje najwięcej wiz pracowniczych w UE – w ciągu trzech ostatnich lat ściągnęła blisko 2 mln nowych pracowników spoza UE. System kontroli pracowników imigrantów jest iluzoryczny, a wydawania wiz – korupcjogenny.

Czytaj więcej

Polska liderem wizowym UE. W rok 40 razy więcej emigrantów zarobkowych niż w Niemczech
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Przestępczość
Sąd nic nie wie o azylu Zbigniewa Ziobry – ustaliła „Rzeczpospolita”. A w PiS złość
Przestępczość
Zabił, bo kibic był za Wisłą Kraków. Policjanci wytropili go po 23 latach od zbrodni
Przestępczość
Gwałt na policjantce. Eksperci krytykują działania policji po ujawnieniu afery
Przestępczość
Dlaczego Zbigniew Ziobro tak długo ukrywał, że dostał azyl? Chodzi o posiedzenie aresztowe
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama