Reklama

Karolina Zajezierska: Chleb nie potanieje, ale możliwa stabilizacja cen

Pieczywo drożeje, bo mało jest mąki najlepszej jakości, rosną koszty pracy, drożeją prąd i gaz – mówi Karolina Zajezierska, wiceprezeska firmy NOWEL.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Karolina Zajezierska: Chleb nie potanieje, ale możliwa stabilizacja cen

Foto: mat. pras.

Reklama
Reklama
Reklama

Wydawało się, że konsumenci pieczywa najgorsze mają za sobą, że szczyt cen już za nimi, tymczasem pieczywo nadal należy do najmocniej drożejących kategorii produktów. Wedle danych GUS, w sierpniu jego ceny były średnio wyższe o 18,7 proc. niż rok wcześniej. Co się dzieje?

Karolina Zajezierska, wiceprezeska NOWEL: Reprezentuję czwarte pokolenie piekarzy. Prawie 100 lat temu mój pradziadek od strony mamy założył małą piekarnię rzemieślniczą w Nowym Dworze Mazowieckim. Przez ponad 80 lat dostarczaliśmy chleby i bułki lokalnej społeczności. Obecnie jesteśmy jednym z największych producentów pieczywa do dopieku w Polsce i coraz istotniejszym graczem w Europie. Dzięki skali naszego działania doskonale wiemy, jak kształtuje się sytuacja na rynku piekarniczym. Obecnie zauważamy, że wahania cen w ujęciu miesiąc do miesiąca dotyczą przede wszystkim pieczywa świeżego, które zazwyczaj produkowane jest przez małe, rzemieślnicze piekarnie, nie funkcjonujące w trybie kontraktacji surowców jak średnie i większe przedsiębiorstwa. W NOWEL, w czasie gdy kończą się żniwa, zaczynamy rozmowy dot. kontraktacji naszego głównego surowca, czyli mąki, na przyszły rok. Staramy się, na tyle, na ile jest to możliwe, zabezpieczyć się przed wahaniami cen w perspektywie roku. Dane GUS, które pan przywołuje, zbierają całość rynku piekarniczego i widać w nich wahania cen przede wszystkim mniejszych producentów pieczywa świeżego. W naszym przypadku to wahanie jest znacznie mniejsze w ujęciu rocznym i następuje zwykle na przełomie roku, gdy zawierany jest nowy kontrakt. Oczywiście, sytuację cenową na rynku pieczywa komplikują zewnętrzne turbulencje, najpierw pandemia covid-19, a teraz napaść Rosji na Ukrainę.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama