Zarówno McDonald’s jak i Starbucks postawiły sobie ostatnio za cel redukcję ilości plastiku, jaka wskutek ich działalności trafia do środowiska. McDonald’s w czerwcu ogłosił, że wprowadzi bardziej przyjazne środowisku słomki do napojów, a Starbucks do 2020 chce w ogóle zrezygnować ze słomek.
Czytaj także: Rewolucja w McDonald's. Koniec z plastikowymi słomkami
To jednak dla obu firm za mało. Dlatego postanowiły połączyć siły i do 2021 roku opracować kubek do napojów, który byłby w pełni odnawialny i ekologiczny. McDonald’s ogłosił, że dołączy do projektu, jaki Starbucks prowadzi z Closed Loop Partners, a który ma na celu opracowanie kubka, który będzie albo nadawał się do pełnego recyklingu albo będzie biodegradowalny (i nadawał się do wrzucenia do kompostownika).
Czytaj także: Starbucks żegna się ze słomkami. Nowe kubki do picia
Nad projektem nazwanym NextGen Cup Consortium and Challenge Starbucks i Closed Loop Partners zaczęły pracować w marcu. Według CNBC w pełni projekt ma wystartować we wrześniu i być otwarty dla każdego wszystkich chętnych firm, wynalazców i ekspertów. McDonald’s dorzuca właśnie 5 milionów dolarów na prace nad nowym kubkiem, zrównując się wkładem z kawowym gigantem z Seattle.
- Jesteśmy zmotywowani do wykorzystania naszej skali działalności, by dokonać pozytywnych zmian, które wywrą wpływ na naszą planetę i społeczności, którym służymy – cytuje CNBC oświadczenie Marion Gros, wiceprezesa ds. zaopatrzenia w McDonald’s.
Ograniczenia ilości plastiku wprowadzanego do środowiska deklaruje coraz więcej firm i państw. W Wielkiej Brytanii planowane jest wprowadzenie zakazu jednorazowych plastikowych przedmiotów (np. słomek). Deklaracje znaczących ograniczeń w ilości plastikowych opakowań złożyły sieci detaliczne w Niemczech (ale także niektóre polskie, jak Lidl).
McDonald’s i Starbucks szacują, że rocznie na wysypiskach ląduje astronomiczna ilość 600 miliardów kubków.