- Marzeniem każdego ministra zdrowia jest w większym stopniu zapobiegać niż leczyć. To, co jest dla mnie ważne i co ma się wydarzyć w tym roku w kontekście długofalowej polityki zdrowotnej w Polsce i kształtowania systemu ochrony zdrowia, to start programu Moje Zdrowie – powiedziała w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” minister zdrowia Izabela Leszczyna.

Czytaj więcej

Izabela Leszczyna: w szpitalu najdroższe jest puste łóżko. A na niektórych oddziałach hula wiatr

Moje Zdrowie. „Wszystkie wyniki badań będą wracać do lekarza rodzinnego”

Szefowa resortu zdrowia zapowiedziała, że program ma zacząć funkcjonować od maja br. - Mam jednak świadomość, że jako duże systemowe rozwiązanie, obejmujące całą populację od 20. roku życia, musi być wdrażany etapami i nie od razu będzie taki, jak wyobrażam sobie, że powinien być i być musi – powiedziała „Rz”.

Jak dodała, założenie programu jest proste. - Każdy z nas po ukończeniu 20. roku życia co kilka lat będzie przechodzić bilans zdrowia. Podstawą ma być ankieta, którą będzie można wypełnić samodzielnie za pośrednictwem internetowego konta pacjenta (IKP) lub z pomocą pielęgniarki w POZ. Na podstawie odpowiedzi otrzymamy zestaw badań diagnostycznych, który będzie szerszy niż w dotychczasowym programie Profilaktyka 40+. Kluczowe jest jednak to, że wszystkie wyniki badań będą wracać do lekarza rodzinnego. To na szczeblu podstawowej opieki zdrowotnej zapadnie decyzja, czy konieczna jest dalsza diagnostyka i leczenie pacjenta, albo dodatkowe interwencje profilaktyczne, takie jak: edukacja zdrowotna, szczepienia, cytologia, mammografia, kolonoskopia w tzw. ramach. indywidualnego planu zdrowotnego, czy potrzebna jest wizyta kontrolna i omówienie wyników badań, czy może wystarczy kontakt SMS z informacją, że wszystko jest w porządku – tłumaczyła Leszczyna.

Czytaj więcej

Edukacja obywatelska i zdrowotna od września. Czy będą obowiązkowe?

Profilaktyka. „Im pacjent starszy, tym bilans zdrowotny będzie częstszy”

Wszystkie wyniki badań będą raportowane do IKP, a to znaczy, że za zgodą pacjenta będą mieli do nich dostęp także inni lekarze, także specjaliści. - Koniec noszenia papierowych wyników badań i wielokrotnego powtarzania tych samych w krótkim okresie – powiedziała minister zdrowia.

- Program Moje Zdrowie jest pomyślany w taki sposób, że im pacjent starszy, tym bilans zdrowotny będzie częstszy. Oczywiście nie chodzi o to, żeby badać pacjentów tylko od bilansu do bilansu. Jeśli wyniki badań wykażą problemy zdrowotne, to lekarz ustali indywidualny plan dalszej diagnostyki i leczenia dla pacjenta – podsumowała Izabela Leszczyna.