Czytaj też: Zapach z chlewni przeszkadza miastowym. Rolnik ma zapłacić 100 tys. zł

- Prawda jest prosta i ponadczasowa: nie ma silnego państwa bez silnego rolnictwa. Nie ma suwerenności bez bezpieczeństwa żywnościowego. I nie ma przyszłości bez szacunku dla tych, którzy tę przyszłość uprawiają własnymi rękami, własnym codziennym trudem – pracą od świtu do nocy. Z troską i poświęceniem  – podkreślił Karol Nawrocki w nagraniu opublikowanym na X. Jak dodał, sytuację polskiego rolnictwa komplikuje dziś umowa z państwami Mercosur, rosnące koszty produkcji, drogie paliwo i nawozy, niepewność rynków, napór taniego importu i coraz częstsze konflikty, które odbierają spokój pracy.

- I właśnie dlatego, w tym trudnym czasie, podjąłem dwie ważne inicjatywy dla polskiej wsi – poinformował prezydent.

Karol Nawrocki: kupujący dom na wsi złożą specjalne oświadczenie u notariusza

Pierwsza z inicjatyw to projekt nowej ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi, która – jak mówił prezydent - „wynika z fundamentalnego i sprawiedliwego przeświadczenia, że praca rolnika nie jest problemem, jest wartością”. Jak wynika z wypowiedzi Karola Nawrockiego, związany z pracą rolniczą  m.in. chów zwierząt, ruch i hałas maszyn, nie spotyka się ze zrozumieniem wszystkich mieszkańców wsi.

Czytaj więcej

Mikołaj Małecki: Żniwa to nie wybryk, czyli jak nie psuć dobrego prawa

- W takich niełatwych sytuacjach potrzebne są dwie rzeczy: rozsądek i dobre prawo. Gdy brakuje zrozumienia, musi być jasna regulacja. Regulacja, która porządkuje relacje sąsiedzkie i przywraca równowagę. I właśnie temu służy moja propozycja ustawowa. To nie jest prawo przeciwko komukolwiek. To jest prawo dla budowania dobrej wspólnoty. Po to, aby na polskiej wsi było miejsce dla każdego. Dla tych, którzy chcą tu pracować i dla tych, którzy chcą tu po prostu dobrze żyć - zaznaczył prezydent. W jego ocenie, nowe ramy prawne będą sprzyjać unowocześnianiu technologii w rolnictwie oraz wzmocnią pozycję gospodarstw rodzinnych, bo zapobiegną wypychaniu rolnictwa z terenów wiejskich. 

- Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować, a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim – mówił prezydent. Jak tłumaczy, ustawa wprowadzi jasne reguły i zasadę proporcjonalności:  całkowity zakaz działalności lub jej istotne ograniczenie przez sąd będzie mogło być orzeczone wyłącznie w ostateczności, gdy inne metody zawiodą, a produkcja realnie zagraża zdrowiu lub środowisku.  Zanim sprawa trafi do sądu, strony będą miały obowiązek podjęcia próby polubownego rozwiązania sporu, czyli mediacji. 

Czytaj więcej

Z ciężkim zapachem od sąsiada da się walczyć

Prezydent podkreślił, że bardzo ważnym elementem nowego prawa będzie „obowiązkowy notarialny mechanizm informacyjny”. - Osoby kupujące nieruchomości na wsi będą oficjalnie oświadczały, że mają świadomość, że w ich sąsiedztwie może być prowadzona uciążliwa, ale w pełni legalna działalność rolnicza. Każdy, kto decyduje się żyć na wsi, musi rozumieć, że wieś nie jest skansenem. Wieś pracuje, wieś produkuje, wieś żyje. To przywrócenie elementarnej uczciwości – stwierdził Karol Nawrocki.

Prezydent nawiązał do głośnej sprawy rolnika spod Łodzi Szymona Kluki. Przegrał on wieloletni spór sądowy z sąsiadami, którzy przed sądem poskarżyli się na odór docierający do ich posesji z jego chlewni. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną rolnika, co oznaczało, że musiał zapłacić ponad 120 tys. zł zadośćuczynienia za uciążliwe zapachy z chlewni.

Czytaj więcej

Chcesz się wyprowadzić z miasta? Rząd planuje specjalne przepisy

Donald Tusk otrzyma od prezydenta gotową skargę na umowę UE-Mercosur

Druga z inicjatyw prezydenta odnosi się do umowy o partnerstwie między Unią Europejską a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj), która budzi protesty wśród rolników nie tylko w Polsce. Karol Nawrocki przypomniał, że rząd obiecywał złożenie skargi na tę umowę. – Do dziś tej obietnicy nie spełnił. Wieś nie może dłużej czekać. Do listu dołączam gotowy projekt takiej skargi. Wszystko jest gotowe, wystarczy tylko działać - zaznaczył prezydent.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Mercosur już za miesiąc. Polski biznes do sukcesu potrzebuje wsparcia dyplomacji

Pro

Przypomnijmy, że 13 marca Sejm jednogłośnie przyjął uchwałę, w której wezwał Radę Ministrów do wniesienia skargi na umowę z Mercosurem do TSUE. Posłowie podkreślili, że porozumienie może zakłócić konkurencję na unijnym rynku, zwłaszcza w sektorze rolnym i przetwórczym, a także osłabić ochronę konsumentów oraz standardy środowiskowe w Unii Europejskiej. 

Kilka dni później minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski poinformował, że Polska nie wyklucza zaskarżenia umowy Komisji Europejskiej z krajami Mercosuru do TSUE. Zaznaczył jednak, że decyzję musi podjąć Rada Ministrów. 

Czytaj więcej

Zwrot w sprawie Mercosur. TSUE zbada umowę, ale handel ruszy w maju

26 marca Parlament Europejski podjął decyzję o skierowaniu do TSUE wniosku (zainicjowanego przez polskich eurodeputowanych) o zbadanie zgodności umowy Mercosur (EMPA) oraz proponowanej Umowy przejściowej w sprawie handlu między UE a Mercosur (ITA) z prawem unijnym. Na rozstrzygnięcie trzeba będzie poczekać prawdopodobnie kilkanaście miesięcy. Jak informowaliśmy, Polska mogłaby dołączyć do postępowania przed TSUE jako tzw. interwenient i wtedy argumenty polskiego rządu byłyby analizowane na równi z tymi przedstawianymi przez PE.

Wniosek do TSUE i protesty rolników nie wstrzymują  częściowego wejścia w życie umowy z Mercosur. Komisja Europejska potwierdziła uruchomienie od 1 maja przejściowej umowy handlowej (ITA), która obejmuje kluczowe kwestie handlowe, obniżenie ceł na produkty przemysłowe z UE oraz ułatwienie importu produktów rolnych z Ameryki Południowej.