Sądy w dwóch instancjach orzekły, że Narodowy Bank Polski nie miał prawa nałożyć kary nagany na Pawła Muchę, członka zarządu NBP. Chodzi o jego wpisy w 2023 r., w których ujawnił m.in. patologiczny system przyznawania sobie premii przez prezesa Adama Glapińskiego. Prawomocny wyrok w tej sprawie korzystny dla Muchy zapadł przed Sądem Okręgowym w Warszawie, który oddalił apelację NBP.

Jak członek zarządu NBP Paweł Mucha krytykował prezesa NBP Adama Glapińskiego

To właśnie Paweł Mucha, były minister w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, ujawnił i opisał na portalu Twitter (dziś X), że prezes Glapiński uchwałami wprowadził dla siebie i dwóch wiceprezesów (Adama Lipińskiego i Marty Kightley) stałe, kwartalne nagrody poza ustawą kominową. A także opublikował pismo do członków Rady Polityki Pieniężnej o „niewykonywaniu obowiązków przez prezesa NBP”, omijaniu kolegialności podejmowania decyzji przez Zarząd Banku, o łamaniu Regulaminu Rady Polityki Pieniężnej. W jednym z wielu wpisów, w których tłumaczył, dlaczego zdecydował się upublicznić te sprawy, Paweł Mucha napisał: „Prezes NBP nie stoi ponad prawem. Powinien go przestrzegać”. Został za to odsunięty od nadzorowania departamentów i ukarany naganą.

Wymierzyła mu ją 18 grudnia 2023 r., działając z upoważnienia prezesa Adama Glapińskiego, Marta Kightley (ówczesna wiceprezes – pierwsza zastępczyni prezesa NBP i jego prawa ręka od czasów pracy na SGH). Przyczyną nałożenia kary porządkowej było to, że pomimo wydanego polecenia dotyczącego usunięcia wpisów w mediach społecznościowych, nie zrobił tego. Odnosiły się wyłącznie do działań i kompetencji organów NBP – umieszczał je 8, 9, 10 listopada 2023 r., 13 grudnia oraz 15 i 16 grudnia 2023 r.

Paweł Mucha wniósł sprzeciw od tej decyzji, argumentując, że kara narusza obowiązujące przepisy prawa, w tym prawa pracy. Wskazał na brak podstaw do ukarania oraz naruszenie procedury zastosowania kar porządkowych. NBP odrzucił sprzeciw, Mucha skierował pozew o uchylenie kary porządkowej do sądu.

Czytaj więcej

Prezes NBP Adam Glapiński podwyższał sobie wynagrodzenie nagrodami dwa razy

Najpierw 22 maja ubiegłego roku rację przyznał mu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia, który uchylił karę nagany. W wyniku apelacji, którą wniósł pozwany NBP, sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie. A ten 20 maja oddalił apelację Banku. Wyrok jest prawomocny.

Paweł Mucha: Moje wpisy na portalu X zostały umieszczone w interesie publicznym

„Wyrok odpowiada prawu. Cieszę się z niego. Bezprawna kara nagany została sądownie prawomocnie uchylona. Moje wpisy na portalu X zostały umieszczone w interesie publicznym” – odpisuje na pytania „Rzeczpospolitej” Paweł Mucha.

Tak argumentował sąd. W ustnych motywach stwierdził, że poza naruszeniami formalnoprawnymi ze strony NBP wypowiedzi na portalu X odnosiły się do kwestii leżących w interesie publicznym, o których członek zarządu miał prawo informować. – Wyrok, choć dotyczy konkretnej sprawy i jednostki, ma fundamentalne znaczenie dla polskiego orzecznictwa wskazującego na granice krytyki samego pracownika wobec pracodawcy. Wnieśliśmy o uzasadnienie wyroku – mówi „Rz” mec. Aleksander Olszewski, pełnomocnik Pawła Muchy. Jak dodaje, sąd w ustnym uzasadnieniu odwoływał się do orzeczeń Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w podobnych sprawach – wolności wypowiedzi w interesie publicznym.

Wyrok ma fundamentalne znaczenie dla polskiego orzecznictwa wskazującego na granice krytyki samego pracownika wobec pracodawcy

mec. Aleksander Olszewski, pełnomocnik Pawła Muchy

Kara nagany wymierzona członkowi zarządu miała także ciężar finansowy. – Mogę o tym mówić, gdyż kwestie wynagrodzenia zarządu NBP są jawne. Dla pana Pawła Muchy kara nagany oznaczała także represje finansowe – brak premii kwartalnej za czwarty kwartał 2023 r. – dodaje mec. Olszewski. Wyrok oznacza wypłatę zaległej premii.