Przewodnicząca francuskiego Zjednoczenia Narodowego taki pogląd wygłosiła w czasie, gdy Sojusz Północnoatlantycki koncentruje się przede wszystkim na wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz bezpieczeństwie w Europie. NATO zostało założone w 1949 roku w celu zapewnienia zbiorowej obrony przed Związkiem Radzieckim. Chociaż jego misja ewoluowała od zakończenia zimnej wojny, sojusz nadal koncentruje się przede wszystkim na odstraszaniu militarnym i współpracy w zakresie bezpieczeństwa.
W rozmowie z francuską telewizją BFMTV Le Pen stwierdziła, że fundamentalizm islamski jest jednym z największych zagrożeń dla państw Zachodu. Jej zdaniem NATO powinno dostosować swoją strategię właśnie do tego wyzwania.
Czytaj więcej
Polska może pozostać do 2034 r. największym biorcą netto środków unijnych. Chyba że nowej perspektywy finansowej nie uda się uzgodnić przed wyboram...
Le Pen o NATO: Francja może opuścić zintegrowane dowództwo Sojuszu
Polityczka ponownie zadeklarowała również, że jeśli wygra przyszłoroczne wybory prezydenckie, będzie dążyć do wycofania Francji ze zintegrowanego dowództwa wojskowego NATO. Oznaczałoby to pozostanie kraju w strukturach Sojuszu, ale bez udziału w jego wspólnym systemie dowodzenia.
Le Pen zaznaczyła, że taki krok miałby zostać zrealizowany podczas jej pierwszej kadencji, która trwałaby do 2032 roku
W 1966 roku podobną decyzję podjął prezydent Charles de Gaulle. Francja wróciła do pełnej współpracy wojskowej z NATO dopiero w 2009 roku za kadencji Nicolasa Sarkozy’ego.
Niejednoznaczne stanowisko wobec wojny w Ukrainie
Wypowiedzi Le Pen pokazują także ostrożne podejście jej ugrupowania do wojny w Ukrainie. Choć Zjednoczenie Narodowe w ostatnich latach złagodziło antynatowską retorykę, partia nadal podkreśla potrzebę większej niezależności Francji w polityce obronnej.
Czytaj więcej
Kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Pen, która w przyszłym tygodniu zmierzy się w drugiej turze wyborów z urzędującym Emmanuelem Macronem, oświad...
Wcześniej Jordan Bardella, przewodniczący ugrupowania i jeden z najbliższych współpracowników Le Pen, sugerował, że ewentualne ograniczenie udziału Francji w strukturach NATO mogłoby nastąpić dopiero po zakończeniu wojny w Ukrainie. Zapytana o tę rozbieżność, Le Pen stwierdziła, że Bardella miał rację, twierdząc, że Francja nie powinna próbować zmieniać swoich zobowiązań obronnych w czasie wojny, ale opuszczenie zintegrowanego dowództwa przed 2032 rokiem pozostaje celem jej partii.
Francuska prawica uspokaja sojuszników
Mimo krytycznych wypowiedzi wobec obecnego funkcjonowania NATO politycy Zjednoczenia Narodowego zapewniają, że Francja nadal wywiązywałaby się ze swoich zobowiązań wobec wschodniej flanki Sojuszu.
Przedstawiciele partii podkreślają znaczenie obecności francuskich wojsk m.in. w Rumunii i Estonii oraz udziału w misjach patrolowych nad państwami bałtyckimi. Według ugrupowania zmiana relacji z NATO nie oznaczałaby rezygnacji z bezpieczeństwa europejskiego.