Reklama

„Maszeruj albo giń”. Przegrana Aleksandra Miszalskiego w Krakowie uderzy w KO

W stolicy Małopolski rosną emocje przed niedzielnym głosowaniem. Politycy Koalicji Obywatelskiej nie ukrywają, że niepokoją się wynikami referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. Dla premiera Donalda Tuska stawką jest nie tylko Kraków, ale też polityczne plany KO na ten rok.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Aleksander Miszalski

Aleksander Miszalski

Foto: PAP/Art Service

Reklama
Reklama
Reklama

W ostatnich tygodniach plac Wszystkich Świętych i mieszczący się przy nim krakowski magistrat znajdują się w centrum politycznej uwagi. W najbliższą niedzielę w Krakowie odbędzie się referendum, którego wyniki zdecydują o politycznym być albo nie być prezydenta Aleksandra Miszalskiego i całej Rady Miasta.

Od wyników niedzielnego głosowania może zależeć jednak znacznie więcej. Po pierwsze to, czy w kolejnych miastach w Polsce, gdzie rządzi KO, odbędą się podobne plebiscyty, ale po drugie, i nawet ważniejsze – jak podkreśla jeden z naszych rozmówców z KO znających sposób myślenia premiera Donalda Tuska – czy aż do sierpnia (wówczas mogłyby nastąpić powtórne wybory w Krakowie) rząd będzie miał trudności z dokonaniem ewentualnych zmian personalnych w swoim łonie i przygotowaniem gruntu pod przyszłoroczne wybory do Sejmu. 

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama