- Musimy bez ograniczeń bronić naszych interesów i wyjść z logiki sojuszy wojskowych (…) Dlatego wyjdziemy ze struktur dowódczych NATO, aby nie dało się nas ponownie wciągać w bezużyteczne konflikty - powiedziała Le Pen podczas spotkania ze swoimi wyborcami w Reims na północy Francji.

Słowa kandydatki Zjednoczenia Narodowego wzbudziły entuzjazm wśród zgromadzonych zwolenników Le Pen.

Francja już raz wystąpiła ze struktur wojskowych NATO, w 1966 roku po decyzji prezydenta Charlesa de Gaulle’a, który wolał ograniczyć członkostwo swojego kraju do płaszczyzny politycznej. Ponownie pełnoprawnym członkiem Sojuszu Francja została przed dekadą, za prezydentury Nicolasa Sarkozy’ego.

Czytaj więcej

Zemmour, Le Pen i inni. Francja wpatrzona w Putina

W roku 1949 Francja była nie tylko współzałożycielem NATO, ale też przez wiele lat kwatera główna Sojuszu mieściła się w Paryżu. Dopiero w 1966 roku została przeniesiona do Brukseli.

Marine Le Pen, druga w ostatnich wyborach prezydenckich w 2017 r., korespondencyjnie rywalizowała w sobotę z innym kandydatem skrajnej prawicy Erikiem Zemmourem. Gdy jego rywalka przemawiała w Reims, on spotkał się ze swoimi wyborcami na wiecu w położonym jeszcze bardziej na północy Lille, przy granicy z Belgia.

Zarówno Le Pen, jak i Zemmour chcą zaostrzenia przepisów dotyczących imigracji, w tym zmniejszenia pomocy państwa dla migrantów. Oboje sprzeciwiają się inwestycjom w farmy wiatrowe i chcą większego wsparcia dla energetyki jądrowej. Le Pen, która kiedyś prowadziła kampanię na rzecz wyjścia Francji z Unii Europejskiej i strefy euro, teraz chce reformować Wspólnotę od wewnątrz.

Czytaj więcej

Marine Le Pen dostała kredyt w węgierskim banku na kampanię prezydencką

Sondaże wskazują, że faworytem do wygranej w wyborach jest urzędujący prezydent Emmanuel Macron. O to, kto zmierzy się z nim w drugiej turze, walczą Le Pen, Zemmour oraz Valérie Pécresse z centroprawicowych Republikanów.