Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższy weekend, wówczas na KO zagłosowałoby 29,2 proc. badanych – wynika z sondażu. Oznacza to spadek o 3,3 punktu procentowego w stosunku do sondażu z pierwszej połowy maja. Żadna inna partia notowana w sondażu nie zanotowała tak dużego spadku poparcia. 

Sondaż: Nowa Lewica prawie dogoniła Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna

Drugie jest Prawo i Sprawiedliwość, które jednak również notuje spadek poparcia. Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 22,9 proc. badanych, o 1,1 punktu proc. mniej niż przed dwoma tygodniami.

Czytaj więcej

Ranking zaufania do polityków. Podium bez zmian, ale notowania topnieją

Podium zamyka Konfederacja z wynikiem 13,5 proc. (wzrost o 0,4 punktu proc.). Za jej plecami trwa walka o czwarte miejsce – Konfederacja Korony Polskiej z poparciem 8,2 proc. głosów (spadek o 0,9 punktu proc.) tylko nieznacznie wygrywa ją z Nową Lewicą, na którą chce głosować 8,1 proc. badanych (wzrost o 1,3 punktu proc., najwięcej spośród wszystkich partii notowanych w sondażu). 

Wyniki wyborów z 15 października 2023 roku

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – 35,38 proc. (194 mandaty) 

Koalicja Obywatelska (KO) – 30,70 proc. (157 mandatów) 

Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) – 14,4 proc. (65 mandatów) 

Nowa Lewica – 8,61 proc. (26 mandatów) 

Konfederacja – 7,16 proc. (18 mandatów) 

Bezpartyjni Samorządowcy – 1,86 proc. (poniżej progu) 

Polska Jest Jedna – 1,73 proc. (poniżej progu)

Poniżej progu wyborczego znalazły się współtworzące obecny rząd Donalda Tuska PSL (4,1 proc., bez zmian) i Polska 2050 (1,5 proc., wzrost o 0,1 punktu proc.). Poza Sejmem znalazłaby się też Partia Razem, na którą chce głosować 3,3 proc. badanych (wzrost o 0,2 punktu proc.). Razem i PSL znalazły się powyżej progu gwarantującego finansowanie z budżetu (3 proc.), Polska 2050 nie mogłaby na takie finansowanie liczyć. 

9,2 proc. respondentów (o 3,3 punktu proc. więcej niż w pierwszej połowie maja) nie wiedzą, na jaką partię oddaliby głos. 

Sondaż: KO może zbudować większość z Konfederacją, a PiS – z obiema Konfederacjami

W przeliczeniu na mandaty takie wyniki oznaczałyby, że KO miałaby w Sejmie klub liczący 180 posłów, PiS – 137 posłów, a Konfederacja – 72 posłów. Konfederacja Korony Polskiej zdobyłaby 36 mandatów, a Nowa Lewica – 35. 

W porównaniu do obecnego układu sił w Sejmie Koalicja Obywatelska powiększyłaby stan posiadania o 23 mandaty, a PiS straciłby 57 miejsc w Sejmie. Wszystkie 65 mandatów straciłaby Trzecia Droga (Polska 2050, PSL), ponieważ tworzące ją partie nie przekraczają progu wyborczego. Najwięcej – bo 54 mandaty – zyskałaby Konfederacja, a gdyby do tego wyniku doliczyć wynik Konfederacji Korony Polskiej (obie partie startowały z jednej listy w 2023 roku), wówczas Konfederacja powiększa stan posiadania o 90 mandatów. Nowa Lewica zyskałaby 9 mandatów.

Oznacza to, że PiS do budowy większości potrzebowałby zarówno Konfederacji, jak i Konfederacji Korony Polskiej – taka koalicja mogłaby liczyć na 245 mandatów, czyli większość podobną do tej, jaką dysponuje obecna koalicja rządząca. Koalicja Obywatelska mogłaby natomiast zbudować większość z Konfederacją – taka koalicja miałaby 252 mandaty. 

To wyniki sondażu zbieżne z tymi, które widzimy w najnowszym sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Z naszego sondażu również wynika, że budowa prawicowej większości bez Konfederacji Korony Polskiej byłaby niemożliwa. 

Foto: Paweł Krupecki

Sondaż przeprowadzono w dniach 22-24 maja metodą mix-mode online oraz telefonicznymi, standaryzowanymi wywiadami kwestionariuszowymi wspomaganymi komputerowo na próbie 1000 Polaków.