Rz: Jeszcze zapewne nie rozmawiał pan mecenas z Kajetanem P., którego ma być obrońcą? Kiedy może się pojawić w Polsce?

Tadeusz Wolfowicz: Nie miałem żadnej możliwości rozmowy z podejrzanym i tak naprawdę, o czym pan wie, o moim udziale w postępowaniu karnym zdecyduje sam Kajetan P. po przyjeździe do Polski. To wedle mojej wiedzy nastąpi jeszcze w tym tygodniu.

Gdy się pojawi, zaczną się przesłuchania. Jak jest rola adwokata na tak wstępnym etapie sprawy?

Mam zamiar być obecny w czasie przesłuchania podejrzanego. W piśmie do prokuratury wnosiłem również o powiadomienie mnie o czynnościach, w których będę mógł brać udział.

Czy zasady sztuki adwokackiej narzucają tu konkretne posunięcia, czy jest tu jakieś pole na indywidualizm adwokata?

Chciałbym zaakcentować, że możliwości inicjatywy dowodowej w tej fazie śledztwa są mocno ograniczone, co zdeterminowane jest głównie brakiem wglądu w akta postępowania. Nie dziwię się takim praktykom organów ścigania, rozumiem, że częściowo są one potrzebne, ale to w znacznym stopniu ogranicza inwencję dowodową adwokata.

Można chyba jednak zarysować wstępny przebieg postępowania, jakie będą niezbędne wnioski dowodowe itp.?

W tej sprawie bardzo poważną rolę odgrywają opinie specjalistyczne, generujące także zapewne długi czas postępowania. Można nawet powiedzieć, że w znacznej sferze medycy będą górować nad prawnikami. Wszelkie wnioski dowodowe (wiem, że to truizm) będą uzależnione od ustaleń faktycznych odtworzonych przez policję i od wniosków z ekspertyz.

Czyli na razie sprawa głównie w rękach śledczych?

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Uważam, że zespół prokuratorski jest ekipą starannych i rzetelnych osób – pozwólmy im pracować. Mam nadzieję, że będą analizowali w tym postępowaniu wszystkie możliwe warianty zdarzeń.

Taka sprawa zapewne niesie dodatkowe wyzwania dla adwokata? Także, jak by to powiedzieć, medialne.

Wbrew głoszonym poglądom nie uważam tej sprawy za niespotykaną w naszym sądownictwie, ponieważ podobnych procesów było już kilka, z problematyką także zbliżoną. Ładunek emocjonalny towarzyszący tej sprawie jest ogromny, ale jeżeli chodzi o pracę adwokata, to należy ją wykonać tak jak w innych procesach, tj. dobrze. Na wyzwania adwokat powinien być przygotowany, choć muszę przyznać, że skala tzw. hejtu, jaka mnie zalała, jest nieprawdopodobna i szkoda, że dotyczy to również mojej rodziny.

Jakiego charakteru to hejt?

No cóż, tzw. życzliwi przekazują mnie, mojej żonie i córce informacje o hejtach w internecie na temat mojej obrony, co nie poprawia nam nastroju.

Od pierwszych informacji o tej tragedii, a była to bardzo medialna sprawa, pan już się nieco wypowiedział o swojej roli. Rozumiem, że to także element obrony?

Moich dotychczasowych wypowiedzi w żadnej mierze nie traktuję jako elementy obrony. Byłem natomiast zaskoczony dosyć kategorycznymi wypowiedziami osób, będących w swoich dziedzinach autorytetami, które prawie rozstrzygnęły zagadnienie sprawstwa, poczytalności, premedytacji i reżyserii postaw podejrzanego – bez żadnej znajomości materiału dowodowego, którego w w wielu tych kwestiach jeszcze po prostu nie ma. W tego rodzaju sprawach powściągliwość jest nie tylko pożądana. Ona jest niezbędna. Kreacja wizji i przypuszczeń przynosi szkodę temu postępowaniu.

—rozmawiał Marek Domagalski

Tadeusz Wolfowicz, warszawski adwokat, zaangażowany przez rodzinę do obrony Kajetana P., podejrzanego o bulwersujące morderstwo młodej kobiety na warszawskiej Woli i zatrzymanego na Malcie.