Reklama

Premier udostępni wyniki wyborów

Kandydowanie do Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów nie jest prywatną decyzją pracownika naukowego. Dlatego informacja o oddanych głosach jest informacją publiczną.

Publikacja: 31.01.2014 08:43

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną wniesioną przez Macieja Wrońskiego i uchylił nie tylko wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, lecz także decyzje prezesa Rady Ministrów odmawiające udostępnienia wnioskodawcy informacji o liczbie głosów oddanych na kandydatów, którzy do Komisji wybrani nie zostali.

Kwestią sporną w rozpatrywanej przez NSA sprawie było to, czy istniały podstawy odmowy udostępnienia informacji o liczbie oddanych głosów na niewybranych kandydatów ze względu na art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z treścią tego przepisu prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej. Zarówno premier w swoich decyzjach, jak i WSA (wyrok z 24 maja 2013 r.) na tę okoliczność się powoływali, argumentując, że osoby kandydujące, a nie wybrane do Komisji nie pełnią funkcji publicznej, więc w związku z tym informacja o liczbie głosów, które w wyborach otrzymali, jest informacją o osobach prywatnych.

Maciej Wroński w skardze kasacyjnej dowodził, że kandydowanie do komisji jest związane nie z życiem prywatnym pracowników naukowych, ale z pełnioną przez nich funkcją publiczną i życiem zawodowym.

Ze stanowiskiem tym zgodził się Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: I OSK 1978/13).

– Kandydatów do Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów wybierają rady wydziałów i instytutów naukowych – uzasadniała wyrok Marzenna Linska-Wawrzon, sędzia NSA. – Kandydaci są więc reprezentantami tych wydziałów i instytutów, a nie osobami prywatnymi. – Nie można zatem przyjąć, że kandydowanie jest okolicznością dotykającą życia prywatnego tych osób – wyjaśniała sędzia NSA.

Reklama
Reklama

NSA przypomniał także, że w świetle orzecznictwa pracownicy naukowi wyższych uczelni pełnią funkcje publiczne.

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną wniesioną przez Macieja Wrońskiego i uchylił nie tylko wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, lecz także decyzje prezesa Rady Ministrów odmawiające udostępnienia wnioskodawcy informacji o liczbie głosów oddanych na kandydatów, którzy do Komisji wybrani nie zostali.

Kwestią sporną w rozpatrywanej przez NSA sprawie było to, czy istniały podstawy odmowy udostępnienia informacji o liczbie oddanych głosów na niewybranych kandydatów ze względu na art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z treścią tego przepisu prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej. Zarówno premier w swoich decyzjach, jak i WSA (wyrok z 24 maja 2013 r.) na tę okoliczność się powoływali, argumentując, że osoby kandydujące, a nie wybrane do Komisji nie pełnią funkcji publicznej, więc w związku z tym informacja o liczbie głosów, które w wyborach otrzymali, jest informacją o osobach prywatnych.

Reklama
Edukacja i wychowanie
Gdzie znikają uczniowie szkół średnich z Ukrainy? Eksperci alarmują
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania ze spadku. Ministerstwo Finansów tłumaczy nowe przepisy
Praca, Emerytury i renty
Święczkowski nie odpuszcza Tuskowi ws. emerytów. Chodzi o 1200 zł podwyżki
Prawo karne
Nowe paragrafy na leśnych złodziei i rajdowców. Śmiały ruch rządu
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Praca, Emerytury i renty
Prognoza emerytalna w mObywatelu. Prezydent podpisał ustawę
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama