Wprowadzany przez niektóre gminy zakaz podlewania przydomowych ogródków i trawników czy napełniania basenów wodą pochodzącą z sieci wodociągowej, to ich coraz częstsza reakcja na nasilający się problem suszy. Lokalne władze apelują do mieszkańców o jej oszczędzanie przestrzegając, że w przeciwnym razie mogą pojawić się problemy z jej dostawą.
Susza musi być realna
Jak przypomina Mateusz Karciarz z Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy, zastosowanie takiego zakazu sądy uznają za dopuszczalne, kiedy zagrożenie suszą lub brakiem wystarczającej ilości wody jest realne. Nie może być to jednak działanie prewencyjne.
— Przepisy porządkowe z ustawy o samorządzie gminnym zezwalają na jego wprowadzenie w sytuacji nagłego i skrajnego zagrożenia, mogącego spowodować zagrożenie dla dóbr prawnie chronionych, takich jak życie, zdrowie, mienie znacznych rozmiarów czy środowisko — precyzuje prawnik.
Czytaj więcej
Wielu rolników skarży się, że nie dostało pomocy w związku z suszą za ubiegły rok.
Zakaz podlewania ogródka w trakcie suszy. Problemy z egzekwowaniem
Gminy mogą mieć jednak realny problem z wyegzekwowaniem zakazu w stosunku do mieszkańców, którzy nie zastosują się do apeli. Dlaczego? Mateusz Karciarz zwraca uwagę, że orzecznictwo wskazuje, iż za naruszenie przepisów porządkowych można zostać ukaranym tylko na podstawie przepisu art. 54 kodeksu wykroczeń.
— Ten zaś dotyczy zachowania obywateli w miejscach publicznych. Trudno przyjąć, że na jego podstawie mogliby być oni karani za to, co robią na swojej własnej działce — dodaje specjalista.
Za naruszenie przepisów porządkowych grozi nagana lub kara do 500 zł.
Susza. O zakazie podlewania ogródka musi być mowa w przepisach
— Moim zdaniem, jeśli sytuacja powtarza się z roku na rok, powinien zareagować ustawodawca. Być może konieczne okazałoby się wprowadzenie zmian przykładowo w prawie wodnym, co pozwoliłoby na przykład na określenie przesłanek, jakie rada gminy musiałaby wziąć pod uwagę przy wprowadzaniu takiego zakazu. Dopiero wtedy można byłoby mówić o realnej możliwości ukarania kogokolwiek — konkluduje ekspert.
Przepisy ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków pozwalają na ukaranie osoby, która uszkodzi wodomierz główny lub urządzenie pomiarowe. I właściciela nieruchomości, który utrudnia przedstawicielom przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego wykonywania swoich obowiązków, czyli np. przeprowadzenia przeglądu i napraw urządzeń.
Czytaj więcej
Podczas środowej konferencji Lewica przedstawiła małą nowelizację prawa wodnego. Regulacje mają ułatwić przeciwdziałanie suszy i powodziom.