Ilu mamy dziś sędziów TK?

Jedenaścioro.

Dlaczego nie pozwala pan podjąć pracy czwórce prawidłowo wybranych przez Sejm nowych sędziów TK? Przecież uchwały Sejmu z marca br. w tej sprawie zapadły? Podważa pan ich skuteczność?

To przecież nie ja. To prawo jest pod tym względem jednoznaczne: art. 5 ustawy o statusie sędziów TK stanowi, że stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania, a art. 4 – że osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa ślubowanie wobec Prezydenta RP. W przeszłości wypowiadał się też w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny. Orzekł, że wybór sędziego przez Sejm nie jest równoznaczny z objęciem urzędu. Nawet sam Sejm w jednej ze spraw przed Trybunałem podnosił w swoim stanowisku, że jego uchwała o wyborze sędziego TK skutkuje wyłącznie tym, że wybrana osoba uzyskuje mandat do sprawowania funkcji, ale nie jest jeszcze formalnie sędzią Trybunału. Dopiero złożenie ślubowania powoduje, że nim zostaje. Dla mnie, jako prezesa Trybunału Konstytucyjnego, rozstrzygające jest więc złożenie przez nowego sędziego, zgodnie z ustawą, ślubowania wobec prezydenta. Jeżeli uczyniono to prawidłowo i skutecznie, to nawiązuje się stosunek służbowy sędziego, a ja stwarzam warunki pracy, przydzielam sprawy. Co do dwójki sędziów – pani dr Magdaleny Bentkowskiej i pana dr hab. Dariusza Szostka – uczyniłem to niezwłocznie.

Czytaj więcej

Ranking winnych bałaganu w TK

Wśród pomysłów na zażegnanie pata w TK pojawia się pomysł, by to sąd pracy zdecydował o statusie wybranej czwórki sędziów. Jeśli do tego dojdzie, będzie pan respektował wyrok? Dopuści pan wówczas sędziów do pracy?

Jestem legalistą. Respektuję wiążące, zgodne z prawem, orzeczenia sądów. Jednak sądy powszechne nie mogą w żadnym zakresie rozstrzygać o ważności ślubowania sędziego TK, a tym samym o istnieniu stosunku służbowego. Nie mają takiej kognicji. Ewentualny pozew musiałby zostać oddalony. Sąd Najwyższy, analizując podobną sprawę, orzekł, że takie powództwo nie jest sprawą cywilną w rozumieniu kodeksu postępowania cywilnego, ani w ujęciu konstytucji. Wykonywanie mandatu sędziego TK ma bowiem charakter publicznoprawny i nie jest związane z żadnym prawem podmiotowym. Jedynym organem, który może potwierdzić skuteczność złożenia ślubowania, jest prezydent i wyłącznie ten fakt przesądza o nawiązaniu stosunku służbowego sędziego TK.

Czy przyczyną zamieszania wokół wyboru nowych sędziów TK jest jedynie forma ślubowania?

Nie chodzi o samą formę, lecz o skutki prawne. Ślubowanie nie ma charakteru wyłącznie ceremonialnego, na co w wyroku z 3 grudnia 2015 r. wprost wskazywał Trybunał Konstytucyjny. Ślubowanie pełni dwie istotne funkcje. Po pierwsze, jest publicznym przyrzeczeniem sędziego do zachowania się zgodnie z rotą ślubowania. W ten sposób sędzia deklaruje osobistą odpowiedzialność za bezstronne i staranne wykonywanie swoich obowiązków, zgodnie z własnym sumieniem oraz poszanowaniem godności sprawowanego urzędu. Po drugie, złożenie ślubowania pozwala sędziemu rozpocząć urzędowanie, czyli wykonywanie powierzonego mu mandatu. Te dwa kluczowe aspekty ślubowania świadczą o tym, że nie jest to „zwykła” uroczystość, lecz zdarzenie wywołujące konkretne skutki prawne. Z tego względu osobisty udział prezydenta w ślubowaniu wybranych przez Sejm sędziów TK jest elementem realizacji kompetencji głowy państwa. Polecam wnikliwą lekturę uzasadnienia wyroku o sygn. K 34/15, na który w ostatnim czasie powołuje się wielu komentatorów, czerpiąc jednak z niego tylko pobieżną wiedzę.

Czytaj więcej

Krystian Markiewicz zrzekł się urzędu, Anna Korwin-Piotrowska zwalnia stanowisko

Czy odebranie oświadczenia przez marszałka Sejmu nie jest równoznaczne ze złożeniem ślubowania?

Z aktem złożenia ślubowania sędziego TK wobec głowy państwa wiąże się sama istota sprawowania urzędu sędziego. Ślubowanie wobec prezydenta stanowi zobowiązanie do służenia wiernie Narodowi, stania na straży konstytucji, bezstronnego wypełniania powierzonych obowiązków przy dochowaniu najwyższej staranności. Jak to już podkreślał Trybunał w swoim orzecznictwie, rota ślubowania odnosi się do tak doniosłych wartości i tak wysokiego standardu prawnego, a zarazem etycznego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, że w perspektywie stojących przed sędzią TK zadań i ustrojowej pozycji Trybunału tylko prezydent jawi się organem właściwym do odbioru ślubowania. Sprowadzenie ślubowania do oświadczenia składanego przed notariuszem wypacza konstytucyjny cel i sens tego aktu.

Nie zapominajmy, że prezydent był zaproszony na uroczystość w Sejmie. To nie wypełnia złożenia oświadczenia wobec prezydenta?

Prawo nie przewiduje żadnej alternatywnej formy złożenia ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej. Musi to nastąpić z inicjatywy prezydenta i wobec niego. Mam uzasadnione wątpliwości, czy złożone w Sejmie przez osoby wybrane na sędziów TK oświadczenia były skuteczne. Poprosiłem pana prezydenta o stanowisko w tej sprawie.

Wielu prawników reprezentujących odmienny pogląd uważa, że pana zachowanie jako prezesa TK tkwi zupełnie gdzie indziej. Mówi się, że przyczyną jest zachowanie przewagi „starych” sędziów. To prawda?

Gdyby tak było, nie apelowałbym wcześniej do przedstawicieli parlamentu o uzupełnianie wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Od objęcia funkcji prezesa TK czyniłem to wielokrotnie w trosce o respektowanie konstytucji, ale też w przekonaniu, że nowi sędziowie wniosą do Trybunału nową wrażliwość prawną. Pluralizm poglądów w składach orzekających pozwala spojrzeć z wielu perspektyw na problemy obywateli i wydawać sprawiedliwe orzeczenia w ochronie ich wolności i praw. Moje apele nie znajdywały odzewu. Co więcej, proszę pamiętać, że w swoich uchwałach z 2024 r. Sejm i Rada Ministrów faktycznie zakwestionowały status Trybunału. Odmówiły mu zdolności do wykonywania swoich zadań. Te wszystkie kwestie są także przedmiotem śledztwa z mojego zawiadomienia o przestępstwie ustrojowego zamachu stanu. Cieszę się więc, że rządząca większość zmieniła zdanie, uznając rolę Trybunału i wybierając do niego sędziów. W głosowaniu wziął udział premier, który dotąd odmawiał publikacji orzeczeń TK. Zażądałem właśnie od niego na piśmie, aby w końcu dopełnił tego obowiązku. Dlaczego wskutek obstrukcji szefa rządu mają dalej cierpieć obywatele, których prawa, wynikające z zapadłych orzeczeń, są ignorowane przez administrację rządową i podległe jej instytucje? Chodzi o setki tysięcy osób i kluczowe dla nich sprawy, takie jak choćby podwyżka świadczeń emerytalnych.

Czytaj więcej

Czy status sędziego TK może rozstrzygnąć sąd pracy? A może cywilny? [ANALIZA]

Czy dopuszcza pan możliwość resetu w TK, tzn. wyzerowania składu i wyboru wszystkich sędziów od nowa?

Musi się to odbyć zgodnie z najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Drogą taką jest tylko istotna zmiana konstytucji. Na ten moment zgodnie z nią sędziowie są nieusuwalni, a Trybunał istnieje i ma obowiązek realizować swoje konstytucyjne zadania.

Czy sędziowie TK w stanie spoczynku i dziś orzekający otrzymują wynagrodzenia? Są na to pieniądze?

Wszyscy uprawnieni otrzymują należne im świadczenia. W ustawie budżetowej na ten rok – jak sądzę, w związku z planami uzupełnienia składu TK – większość parlamentarna przywróciła wstrzymane w 2025 r. środki na wynagrodzenia dla sędziów. Znacznie, bo o 9 072 000 zł, został natomiast ograniczony budżet na bieżącą działalność Trybunału. Jako prezes robię jednak wszystko, aby sędziom i pracownikom zapewnić jak najlepsze warunki pracy.

Czytaj więcej

Eksperci dla „Rzeczpospolitej” o skutkach sejmowego ślubowania sędziów TK