O godzinie 20.00 w Bułgarii zakończyły się przedterminowe wybory parlamentarne. O miejsca w 240-osobowym Zgromadzeniu Narodowym ubiegali się kandydaci z 14 partii i dziesięciu koalicji. Znamy sondażowe wyniki głosowania. 

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Wybory w Bułgarii. Rumen Radew to Viktor Orbán bez zębów

Wybory w Bułgarii: Koalicja Postępowa na prowadzeniu

Ośrodek Alpha Research opublikował zaktualizowane wyniki badania exit poll. Wskazują one, że Koalicja Postępowa Bułgaria zdobyła 44 proc. głosów, a partia byłego premiera Bojko Borisowa, GERB, uzyskała poparcie 12,5 proc. wyborców. Partia Kontynuujemy Zmianę – Demokratyczna Bułgaria miała zdobyć 11,3 proc. głosów. Takie wyniki oznaczałyby prawdopodobnie, że partia Radewa zdobyłaby bezwzględną większość w parlamencie, co oznaczałoby koniec słabych, koalicyjnych rządów, które były rzeczywistością polityczną w Bułgarii w ostatnich latach. W efekcie Bułgarzy szli do urn aż pięć razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. 

Po przeliczeniu 60 proc. głosów Postępowa Bułgaria prowadzi z wynikiem 44,6 proc., druga jest koalicja Kontynuujemy Zmianę – Demokratyczna Bułgaria z wynikiem 14,2 proc., GERB zajmuje trzecie miejsce z wynikiem 13 proc. 

– Postępowa Bułgaria wygrała zdecydowanie. To zwycięstwo nadziei nad nieufnością, zwycięstwo wolności nad strachem i w końcu zwycięstwo moralności – mówił Radew po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów. 

Czytaj więcej

Cień Kremla nad wyborami w Bułgarii. Faworyt z dużą przewagą

Ośrodek Market Links przewidywał – na podstawie podliczenia 70 proc. głosów – że koalicja byłego Radewa uzyska w nowym parlamencie 132 miejsca, partia GERB Borisowa – 37, koalicja Kontynuujemy Zmianę – Demokratyczna Bułgaria – 34, DPS-Nowy Początek – 25, zaś Odrodzenie – 12.

Alpha Research – po podliczeniu 50 proc. głosów – dawało koalicji Radewa 129 mandatów, GERB – 40, Kontynuujemy Zmianę – Demokratyczna Bułgaria – 36, DPS-Nowy Początek – 23, a Odrodzeniu – 12.

Radew – cytowany przez telewizję BTV – po niedzielnych wyborach zapewnił, że „zrobi wszystko, co możliwe, by uniknąć konieczności ponownego organizowania przedterminowych wyborów w Bułgarii”. – Jesteśmy gotowi na różne opcje, aby Bułgaria miała stabilny rząd – zaznaczył. 

Kim jest Rumen Radew i co deklarował przed wyborami?

Poprzedni rząd ustąpił pod naciskiem ogromnych manifestacji, które przetoczyły się pod koniec roku przez bułgarskie miasta. Jak pisał Andrzej Łomanowski, ich siłą napędową była młodzież, która protestowała przeciw podwyżkom podatków, ale przede wszystkim przeciw wszechogarniającej korupcji. „Walkę z nią udają wszystkie kolejne gabinety ministrów, więc nie daje ona większych rezultatów” – podkreślał dziennikarz „Rzeczpospolitej”. 

W styczniu prezydent Rumen Radew niespodziewanie zrezygnował ze swego stanowiska, przekazując władzę wiceprezydent Iljanie Jotowej. Sam stworzył własną partię Postępowa Bułgaria i wystartował w wyborach.

System polityczny Bułgarii

System polityczny Bułgarii

Foto: PAP

W czasie sprawowania prezydentury Radew występował przeciw imigracji, centralizacji władzy w UE i opowiadał się za zwalczaniem korupcji. Winą za nią obarczał kolejne rządy, ale – jak pisaliśmy jeszcze przed wyborami – wetował ustawy umożliwiające jej zwalczanie. Radew wielokrotnie też występował przeciw unijnym sankcjom nakładanym na Rosję, mimo że sam uznał aneksję Krymu za złamanie międzynarodowego prawa. Wraz z początkiem rosyjskiego najazdu zaczął mocno krytykować Ukrainę za to, że walczy z Rosją i radził Kijowowi zawrzeć pokój. Jest też przeciwnikiem dostarczania pomocy wojskowej Ukrainie. 

Radew wygrał wybory na fali frustracji wyborców niestabilnością politycznej w Bułgarii. Bułgarzy mieli dość korupcji i zużytych politycznie partii, które zdominowały bułgarską politykę w ostatnich dekadach. Alpha Research szacuje, że do urn poszło ok. 47 proc. uprawnionych (w poprzednich wyborach, z października 2024 roku), frekwencja wyniosła 39 proc.). 

W czasie kampanii wyborczej Radew był porównywany do ustępującego premiera Węgier Viktora Orbána. Były prezydent Bułgarii mówił o poprawie relacji z Rosją i wznowieniu napływu ropy i gazu z Rosji do Europy. Krytykował też UE za zbytnie uzależnianie się od odnawialnych źródeł energii. Radew krytykował też przystąpienie Bułgarii do strefy euro (co nastąpiło w styczniu). 

– Bułgaria podejmie wysiłki, by nadal iść europejską ścieżką – mówił Radew. – Ale silna Bułgaria i silna Europa potrzebują pragmatyzmu, ponieważ Europa padła ofiarą swoich własnych ambicji bycia liderem moralnym w świecie bez zasad – podkreślał. 

„Wygrać wybory to jedno: rządzić to coś innego. Wybory decydują, kto jest pierwszy, ale negocjacje decydują, kto rządzi” – napisał z kolei na Facebooku były premier Bojko Borisow, lider GERB.