Interwencja policji w krakowskim szpitalu na bakier z prawem. Naruszono prawa pacjenta

Kobieta zażyła tabletkę poronną i ściągnęła na siebie policję. Prawo stoi jednak po jej stronie. Gwarantuje jej też poszanowanie godności i intymności, której ją pozbawiono.

Publikacja: 19.07.2023 19:31

Interwencja policji w krakowskim szpitalu na bakier z prawem. Naruszono prawa pacjenta

Foto: Adobe Stock

Tą historią od kilku dni żyje cała Polska. Pani Joanna zdecydowała się przerwać ciążę, która miała zagrażać jej zdrowiu. Zamówiła (sama) i przyjęła tabletkę poronną. Kiedy po jej zażyciu poczuła się źle, zadzwoniła do swojej lekarki. Wkrótce przyjechała po nią karetka, ale wraz z policją. W szpitalu była już pilnowana przez policjantów. Zabrano jej laptopa i telefon.

O co chodziło śledczym?

Prokuratura w wydanym oświadczeniu potwierdziła, że w sprawie prowadzone jest śledztwo z art. 152 kodeksu karnego.

Czytaj więcej

Marek Suski: Polska ma jedno najbardziej liberalnych praw dotyczących aborcji

Ten stanowi, że kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. W paragrafie 2 przepis ten mówi, że tej samej karze (do trzech lat więzienia) podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.

I na koniec paragraf 3 tego przepisu. Na jego mocy każdy, kto dopuszcza się przerwania ciąży, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Sytuacja pani Joanny wyglądała jednak zupełnie inaczej i nie ma nic wspólnego z kodeksem karnym. Kobieta przeprowadziła bowiem aborcję samodzielnie.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Policja w szpitalu w Krakowie. Państwo wrogiem kobiet

– Nie można tu mówić o przestępstwie, ponieważ przerywanie własnej ciąży w Polsce nie jest karane – podkreślają prawnicy.

Istnieją jednak przepisy, które gwarantują kobiecie poszanowanie jej praw w tak trudnej sytuacji (innym pacjentom także). Przykład? Artykuł 20 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta stanowi, że pacjent w czasie udzielania mu świadczeń zdrowotnych ma prawo do poszanowania intymności i godności. I ten przepis w przypadku pani Joanny z pewnością został złamany. I pewnie z czasem pojawi się w tej sprawie wniosek o odszkodowanie.

Tą historią od kilku dni żyje cała Polska. Pani Joanna zdecydowała się przerwać ciążę, która miała zagrażać jej zdrowiu. Zamówiła (sama) i przyjęła tabletkę poronną. Kiedy po jej zażyciu poczuła się źle, zadzwoniła do swojej lekarki. Wkrótce przyjechała po nią karetka, ale wraz z policją. W szpitalu była już pilnowana przez policjantów. Zabrano jej laptopa i telefon.

O co chodziło śledczym?

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności