O sprawie informuje Komenda Miejska Policji w Płocku. Jak wynika z komunikatu, 30 maja około godz. 4 policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące nagiego, krwawiącego mężczyzny przy ul. Czwartaków. Mężczyzna najpierw miał leżeć na przystanku, a później biegać w okolicy marketu i krzyczeć.
Czytaj więcej
Napływ ciepłego powietrza z południa Europy i temperatury powyżej 25 stopni - taka pogoda czeka nas w Boże Ciało i tzw. czerwcówkę, czyli weekend p...
Interwencja policji w Płocku. Mężczyzna przestał oddychać po założeniu kajdanek
Z relacji płockiej policji wynika, że funkcjonariusze po przybyciu na miejsce zastali mężczyznę wijącego się na ulicy, który zachowywał się irracjonalnie, a po chwili zaczął być agresywny. Jego zachowanie mogło wskazywać na działanie środków odurzających. Mundurowi założyli mu z tyłu kajdanki na ręce i wezwali pogotowie ratunkowe.
W czasie oczekiwania na karetkę 46-latek leżał na chodniku i w pewnym momencie przestał oddychać. Policjanci mieli wtedy zdjąć mu kajdanki i rozpocząć resuscytację. Następnie czynności ratunkowe przejęli ratownicy medyczni, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować. Wiadomo, że zmarły był mieszkańcem Płocka.
Czytaj więcej
Zwolnienie lekarskie co do zasady chroni pracownika przed wypowiedzeniem umowy, jednak ta ochrona nie jest bezwzględna. Kodeks pracy wskazuje sytua...
Płock. Prokuratura sprawdziła mieszkanie 46-latka, który zmarł w czasie interwencji policji
Komenda Miejska Policji w Płocku poinformowała, że przeprowadzi wewnętrzne czynności wyjaśniające dotyczące przebiegu interwencji. O sprawie powiadomiono także Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji oraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Zabezpieczono również nagrania z kamer noszonych przez policjantów i miejskiego monitoringu, które zostaną przekazane do Prokuratury Rejonowej w Płocku.
Rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej Bartosz Maliszewski przekazał, że oględziny z udziałem prokuratora odbyły się nie tylko w miejscu interwencji, ale również w mieszkaniu zmarłego. Śledczy zabezpieczyli tam kilkadziesiąt tysięcy złotych i substancje, które prawdopodobnie mogą być psychoaktywne. Mają one zostać poddane dalszym badaniom. Bezpośrednią przyczynę śmierci mężczyzny wyjaśni dopiero sekcja zwłok.