Chodzi o art. 40 ust. 3 i 3a ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 14 ust. 2 i 2a ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta. Naczelna Rada Lekarska (NRL) uważa, że przepisy nakładają na lekarzy obowiązek sprzeniewierzenia się zasadzie poszanowania tajemnicy informacji dotyczących pacjenta.

„Nakładają na lekarzy obowiązek ujawnienia po śmierci pacjenta informacji stanowiących tajemnicę lekarską wskazanym w tych przepisach osobom nawet wbrew wyrażonej przez pacjenta za życia wyraźnej woli w tym zakresie" – pisze w piśmie do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara prezes NRL Maciej Hamankiewicz.

Art. 40 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty stanowi, że lekarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu, a jego ust. 3 precyzuje, że tajemnicą lekarz jest związany również po śmierci pacjenta, chyba że zgodę na ujawnienie tajemnicy wyrazi osoba bliska. Ustęp 3a uściśla, że zwolnienia z tajemnicy lekarskie nie stosuje się, jeśli ujawnieniu tajemnicy sprzeciwi się inna osoba bliska.

Podobne brzmienie ma art. 14 ust. 2 i ust. 2a ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta.

Zdaniem prezesa NRL wprowadzenie do porządku prawnego tych przepisów doprowadziło do istotnego osłabienia tajemnicy lekarskiej. A to „prowadzić będzie do sytuacji, w której lekarz, po śmierci pacjenta, będzie miał obowiązek ujawnienia informacji dotyczących jego stanu zdrowia osobom bliskim pacjentowi w rozumieniu przepisów ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta także wbrew woli tego pacjenta" – pisze Maciej Hamankiewicz w liście do Adama Bodnara. I dodaje, że przepisy mogą spowodować, iż pacjent będzie się bał ujawnić lekarzowi informacji dotyczących jego stanu zdrowia w obawie, że zostaną one ujawnione wbrew jego woli po jego śmierci. A to – przekonuje lekarz – może nie tylko uniemożliwić postawienie diagnozy i wdrożenie leczenia, ale też stanowić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia pacjentów.  —Karolina Kowalska

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl