Obecna władza startowała w wyborach z hasłami odpolitycznienia i usprawnienia prokuratury, czego symbolem miało być przywrócenie jej niezależności. Po roku jest co prawda nowy prokurator krajowy (Dariusza Barskiego zastąpiono w kontrowersyjny sposób Dariuszem Kornelukiem), ale ustawy rozdzielającej funkcję prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości wciąż brak, nie mówiąc już o znacznie poważniejszej reformie.
Jak zaznacza prok. Robert Kmieciak, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia, choć właśnie mija rok od wyborów, to proces zmian w prokuraturze trwa dopiero od dziewięciu miesięcy, a więc od momentu, gdy funkcję p.o. prokuratura krajowego powierzono Jackowi Bilewiczowi. – Do 13 stycznia prokurator generalny nie miał właściwie żadnego wpływu na funkcjonowanie tej instytucji – mówi prok. Kmieciak. A jak ocenia działania po tej dacie?