Narodowy Fundusz Zdrowia dostanie 320 mln zł rocznie z budżetu państwa. Pieniądze będą przeznaczone na leczenie dzieci, których rodzice nie zgłosili do ubezpieczenia. Takie zmiany wynikają z przyjętego we wtorek przez rząd projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Ponadto w grupie osób, za których leczenie Fundusz będzie musiał zapłacić placówkom medycznym z tych 320 mln zł, są kobiety w ciąży i połogu. Im bez względu na to, czy płacą składkę zdrowotną, ustawa o świadczeniach przyznaje prawo do bezpłatnego leczenia.

Oprócz dzieci i ciężarnych NFZ z 320 mln zł zapłaci także za leczenie osób uzależnionych od alkoholu, narkotyków czy potrzebujących opieki psychiatrycznej.

Przyjęty przez rząd projekt przewiduje, że minister zdrowia będzie przekazywał co miesiąc do Funduszu 1/12 z ustalonej kwoty. Przelew nastąpi do ostatniego dnia każdego miesiąca.

Dotychczas z finansowaniem leczenia był duży kłopot. Minister finansów opierał się przed przekazywaniem tych pieniędzy do Funduszu.

Pod koniec 2013 r. NFZ zażądał od ministra finansów, aby ten przekazał prawie 1 mld zł. Ta kwota była mu potrzebna na pokrycie kosztów leczenia w placówkach medycznych 994 tys. dzieci.

Gdy minister finansów negatywnie zaopiniował budżet NFZ, była prezes Funduszu Agnieszka Pachciarz zdecydowała się wnieść na ministra zdrowia skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Uważała wówczas, że minister udaje, że nie widzi problemu, i nic w tej sprawie nie robi. Ostatecznie kolejny prezes NFZ skargę z sądu wycofał.

A sama Agnieszka Pachciarz, teraz wiceprezydent Poznania, uważa, że kwota 320 mln zł rocznie może nie wystarczyć. Jej zdaniem lepiej by było, gdyby NFZ dostawał pieniądze na rzeczywistą liczbę nieubezpieczonych, ale korzystających z publicznej opieki zdrowotnej.

Z nowelizacji wynika, że 320 mln zł ma być tylko rozwiązaniem przejściowym, obowiązującym do końca 2018 r. Do tego czasu NFZ ma przedstawić ministrowi zdrowia sprawozdanie o rzeczywistej liczbie nieubezpieczonych.

etap legislacyjny: trafi do Sejmu