Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki wpłynęły na wzrost zapotrzebowania na pracę tymczasową w Polsce w 2025 roku?
- W jaki sposób wzrost liczby pracowników tymczasowych przełożył się na obroty agencji zatrudnienia?
- Jak zmiany na rynku pracowników tymczasowych wpłynęły na dostępność kandydatów?
- Jaki był wpływ imigracji zarobkowej na polski rynek pracy tymczasowej?
- Jakie wyzwania stoją przed rynkiem usług rekrutacyjnych w Polsce?
– Wzrost zapotrzebowania na pracę tymczasową to wyraźny i pozytywny sygnał dla całej gospodarki – podkreśla Agnieszka Zielińska, dyrektorka Polskiego Forum HR, komentując wyniki najnowszego raportu PFHR nt. rynku usług HR w 2025 r.
„Rzeczpospolita” jako pierwsza opisuje wyniki raportu, który potwierdza odbicie na rynku pracy tymczasowej, a także długo oczekiwaną, chociaż na razie niezbyt silną, poprawę na rynku rekrutacji.
Czytaj więcej
Nieznacznie wzrosła liczba osób tylko z umowami zleceniami. Co szósta tak zatrudniona osoba jest w wieku emerytalnym.
Przełożyło się to na wzrost obrotów firm członkowskich PFHR (największych agencji zatrudnienia w Polsce), które w 2025 r. sięgnęły 7,6 mld zł i były o 6 proc. większe niż rok wcześniej. Chociaż na te obroty składają się różne usługi HR, to ich ubiegłoroczny wzrost był głównie wynikiem odbicia popytu na pracę tymczasową, która ma największy ok. 63 proc. udział w rynku usług HR.
Nadzieje na dalszą poprawę
Według szacunków PFHR, wartość polskiego rynku pracy tymczasowej wzrosła w ub. roku do 7,4 mld zł, czyli o prawie 6 proc. rok do roku.
Na pewno pomogła tu 8,5 proc. podwyżka płacy minimalnej w 2025 r., ale istotny był również wzrost liczby pracowników tymczasowych i liczby przepracowanych przez nich godzin w przeliczeniu na etaty (FTE).
Ta ostatnia w agencjach członkowskich forum zwiększyła się niewiele – do 42 tys., czyli o tysiąc w ujęciu rocznym. Jak jednak zauważa Antonio Carvelli, członek zarządu PFHR i wiceprezes agencji zatrudnienia Gi Group, ten wzrost FTE miał miejsce po raz pierwszy od dwóch lat.
Czytaj więcej
Przedstawiciele biznesu zwracają uwagę, że zawirowania wokół ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niepotrzebnie zwiększają i tak już dużą niepewność...
– Rozpoczął się w drugim kwartale ubiegłego roku i wszystko wskazuje na to, że towarzyszyć nam będzie również w tym roku. To bardzo pozytywny sygnał nie tylko dla agencji, ale też dla całego rynku – podkreśla Carvelli, dodając, że po przegranym dla inwestycji 2024 r., w ubiegłym roku coś się ruszyło.
Co więcej, prognozy pokazują, że 2026 r. będzie pod tym względem jeszcze lepszy. – Firmy coraz częściej podejmują decyzje o zwiększaniu zatrudnienia, a praca tymczasowa staje się naturalnym i elastycznym narzędziem wspierającym rozwój biznesu w warunkach zmiennego otoczenia gospodarczego – podkreśla Agnieszka Zielińska.
Łatwiej o ręce do pracy
Ubiegłoroczny wzrost liczby FTE wynikał głównie ze zwiększonego popytu na pracowników tymczasowych. Jak szacuje PFHR, ich liczba wzrosła w ub. roku do 740 tys., czyli o 6 proc. w ujęciu rocznym, i była największa od 2018 r.
Czytaj więcej
Wzrost zatrudnienia pracowników tymczasowych w III kwartale, a także wzrost obrotów firm rekrutacyjnych sygnalizują długo wyczekiwaną poprawę nastr...
Mogła też na to wpłynąć większa dostępność kandydatów do pracy tymczasowej, których niedobór był jednym z czynników ograniczających rozwój pracy tymczasowej w ostatnich latach. Do zmniejszenia tego problemu w 2025 r. mogła przyczynić się największa od lat skala zwolnień grupowych przy jednoczesnych (kolejnych już) spadkach liczby ogłoszeń o pracy, w tym zwłaszcza ofert stałego zatrudnienia. Podbiło to statystyki bezrobocia w Polsce, ale część zwalnianych osób mogła próbować szybko wrócić na rynek pracy, w tym tej tymczasowej.
Do zwiększonej podaży pracowników tymczasowych przyczyniła się także rosnąca liczba cudzoziemców na polskim rynku pracy, dobrze widoczna w statystykach ZUS. Jak szacuje PFHR, prawie co drugi pracownik tymczasowy (49 proc.) jest obcokrajowcem, najczęściej Ukraińcem.
Jednocześnie masowy napływ imigrantów zarobkowych ograniczono poprzez wprowadzone w 2024 r. uszczelnienia systemu wizowego, a także znowelizowaną w ub. roku ustawę o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom, która zaostrzyła zasady legalizacji ich pracy i pobytu. Działania te mogły też wpłynąć na 3 proc. spadek liczby agencji zatrudnienia w 2025 r., których nadal jest prawie 8,3 tys.
Pozytywny sygnał dla łowców głów
Jak zwraca uwagę Anna Wicha, prezeska PFHR, ponad 30 proc. podmiotów zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia to osoby fizyczne. – Taka sytuacja jest problematyczna, jeśli świadczą one usługę pracy tymczasowej, która wymaga poważnych nakładów finansowych i niesie za sobą szereg odpowiedzialności – zaznacza Anna Wicha.
Potwierdza to raport PFHR; firmy członkowskie forum zakończyły ubiegły rok z kolejnym, tym razem 2 proc. spadkiem obrotów ze sprzedaży usług rekrutacyjnych na rzecz krajowych pracodawców (zmalały do 280 mln zł). Wzrosły co prawda, i to o 8 proc., wpływy z rekrutacji na rzecz pracodawców z zagranicy, lecz nadal są one niewielkie (25 mln zł).
Czytaj więcej
Prawie połowa Polaków zwiększa swoje dochody dzięki dodatkowej pracy. Wielu z nich zarabia na zdalnych zleceniach.
Jak jednak zaznacza raport PFHR, optymizmem napawa zwiększenie obrotów z rekrutacji w Polsce w trzecim i czwartym kwartale 2025 r. – odpowiednio o 6 i 7 proc. w ujęciu rocznym. – To długo wyczekiwany i bardzo pozytywny sygnał dla rynku. Ruszyły rekrutacje w sektorze technologicznym, zdrowotnym, logistyce, e-commerce, przemyśle – podkreśla Szymon Rudnicki, wiceprezes Polskiego Forum HR i dyrektor w ManpowerGroup. Dodaje, że poprawę nastrojów pracodawców widać także w wynikach firm członkowskich w zakresie usług RPO (Recruitment Process Outsourcing), które często są związane z dużymi rekrutacjami. 11 proc. wzrost przychodów w tym obszarze to sygnał, że Polska nadal jest atrakcyjną lokalizacją inwestycyjną – ocenia Rudnicki. Rośnie też zapotrzebowanie na inne formy outsourcingu, co potwierdza 7 proc. wzrost obrotów firm członkowskich PFHR z usług outsourcingowych – do 1,95 mld zł.
Łatwiejsze jest to w usługach rekrutacyjnych (headhunting), gdzie działa sporo butikowych firm specjalizujących się w rynkowych niszach. Widoczne w ostatnich latach osłabienie popytu na pracowników, w tym zwłaszcza specjalistów, było dużym wyzwaniem dla działających na tym rynku firm.