Reklama

PO idzie do wyborów bez PSL i SLD. Otwiera listy dla społeczników

Grzegorz Schetyna ogłosił, w jakim składzie Koalicja Obywatelska wystartuje w wyborach parlamentarnych. Na listach KO zabraknie PSL i SLD. - Nie będzie koalicji partyjnej, zmieniamy formułę - zapowiedział lider PO.
PO idzie do wyborów bez PSL i SLD. Otwiera listy dla społeczników

Foto: mat.pras.

20 proc. miejsc na listach zagwarantowane ma być dla osób, które dotychczas nie uczestniczyły w polityce parlamentarnej - z opozycji obywatelskiej, organizacji pozarządowych i dla samorządowców.

- 5, 10 i ostatnie miejsca na listach będą przeznaczone dla nich - mówił Schetyna, który jednocześnie zapowiedział koniec formuły koalicji partyjnej.

- Czasy polityki transakcyjnej się skończyły - mówił lider PO. - Piszemy nowy porządek, zapraszamy ludzi dobrej woli.

Schetyna przekonywał, że nowa formuła Koalicji Obywatelskiej to "nowy początek polskiej opozycji". - Zapraszamy demokratów i patriotów. Chcemy być przekonani, że na naszych listach znajdą się wszyscy ci, którzy chcą aktywnie zmieniać Polskę. 

Reklama
Reklama

Już wcześniej politycy PSL sygnalizowali, że rozmowy z PO ws. wspólnego startu w wyborach parlamentarnych zakończyły się niepowodzeniem. We wtorek prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z TVN24 stwierdził, że PSL idzie (do wyborów - red.) jako Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe. - Nic się nie zmieni - zapewniał.

O tym, że PSL wystartuje w wyborach w takiej formule politycy ludowców informowali już 12 lipca. Wtedy Kosiniak-Kamysz mówił m.in. że "tylko dwa bloki są w stanie pokonać PiS w najbliższych wyborach", a - jak dodawał - "nie widzi w PO chęci do budowy bloku centrowego".

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których Koalicja Europejska (w jej skład wchodziły PO, PSL, SLD, Nowoczesna, Inicjatywa Polska i Zieloni) uzyskała 38,47 proc. głosów i uległa PiS, który zdobył 45,38 proc. głosów, politycy PSL zaczęli sygnalizować, że formuła, w której na jednej liście są zarówno centroprawicowi politycy PSL, jak i socjaldemokraci z SLD, nie sprawdziła się i nie powinno się jej kontynuować.

6 lipca PSL zarekomendował opozycji stworzenie dwóch bloków przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się jesienią. Zgodnie ze słowami prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza jeden blok miałby być "umiarkowanie centrowy", a drugi lewicowy.

- Nie wyobrażam sobie koalicji z ugrupowaniami lewicowymi. Zapraszamy do budowy Koalicji Polskiej, do budowy umiarkowanego centrum - apelował wówczas Kosiniak-Kamysz.

Wcześniej politycy PSL deklarowali, że dla ludowców możliwe są tylko dwa scenariusze: albo start w ramach tworzonej przez siebie Koalicji Polskiej, pod szyldem PSL; albo startowanie w bloku z PO, ale bez lewicy. O tym, że inne opcje nie wchodzą w grę mówił m.in. Eugeniusz Kłopotek.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama