Abe, najdłużej urzędujący w historii premier Japonii, od lat walczy z przewlekłym wrzodziejącym zapaleniem jelit. W piątek premier przyznał, że jego stan się pogorszył, w związku z czym jest zmuszony odejść ze stanowiska szefa japońskiego rządu.

Z sondażu przeprowadzonego przez Kyodo News wynika, że najwięcej - 34 proc. - ankietowanych w roli następcy Abe widziałoby właśnie Ishibę, dwukrotnego ministra obrony (w latach 2002-2004 i 2007-2008) oraz byłego ministra rolnictwa (w latach 2008-2009).

14 proc. respondentów w roli nowego premiera widziałoby Yoshihidę Sugę, szefa gabinetu premiera Shinzo Abe.

Z kolei w sondażu Nikkei/TV Tokio Ishiba uzyskał 28 proc. wskazań, obecny minister obrony Taro Kono - 15 proc. Suga, z 11 proc. wskazań, zajął w tym zestawieniu czwarte miejsce.

Suga, według mediów, w walce o stanowisko premiera będzie się cieszył poparciem głównych frakcji Partii Liberalno-Demokratycznej. Z kolei Ishiba, krytyczny wobec rządów Abe polityk, który w 2018 roku bez powodzenia starał się zastąpić ustępującego premiera na stanowisku lidera partii, ma cieszyć się w szeregach Partii Liberalno-Demokratycznej znacznie mniejszą popularnością.

Wybory nowego lidera Partii Liberalno-Demokratycznej, który zostanie jednocześnie premierem Japonii, mają odbyć się między 13 a 15 września - informuje japoński nadawca publiczny NHK.