Lakoniczny komunikat opublikował IPN. Kolegium: „Zwraca się do Ustawodawców o podjęcie kroków zmierzających do nowelizacji ustawy o IPN – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w wyżej wskazanym zakresie". W komunikacie zabrakło informacji dotyczących pionu lustracyjnego. Trudno sobie wyobrazić, by przeniesienie pionu śledczego do struktur prokuratury powszechnej nie pociągnęło za sobą przeniesienia do tychże struktur także biura zajmującego się lustracją. Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – prokurator Andrzej Pozorski – w rozmowie z „Rzeczpospolitą" stwierdza, że nie uczestniczył w spotkaniu, podczas którego ze strony członków Kolegium IPN padły propozycje opisane w komunikacie.

Z kolei jeden z członków Kolegium IPN – Krzysztof Wyszkowski – potwierdza, że takie propozycje w gronie członków Kolegium IPN były rozważane od dawna. – Ta struktura – podkreśla – to z jednej strony komunistyczny złóg. Z drugiej ważny mechanizm wymiaru sprawiedliwości, który musi działać sprawnie.

Andrzej Witkowski – były prokurator pionu śledczego IPN, obecnie w stanie spoczynku – dodaje, że o tych zmianach mówiło się już w 2006 roku. – Nie było jednak politycznej woli, by je przeprowadzić – podkreśla.

Główna Komisja Badania Zbrodni Niemieckich działała przy Ministerstwie Sprawiedliwości w latach 1945–1949. Jej celem było ściganie zbrodniarzy, którzy popełnili przestępstwa przeciwko polskim obywatelom lub cudzoziemcom, przebywającym na terenach okupowanej Polski w latach II wojny światowej.

Później instytucję tę przekształcono w Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. 18 grudnia 1998 roku uchwalono ustawę o IPN– Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Sama zaś Komisja stała się pionem śledczym i rozpoczęła działanie w roku 2000. Na jej czele stoi dyrektor i zarazem zastępca prokuratora generalnego.

Proponowane przez członków Kolegium zmiany mogą pójść w różnych kierunkach. Jeśli mniejsza lub większa część prowadzonych obecnie w pionie śledczym IPN na terenie całego kraju śledztw trafi do nowych prokuratorów, to wydłuży się czas ich prowadzenia. Może to doprowadzić do tego, że nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej żyjący podejrzewani o zbrodnie komunistyczne. Bo jeśli w międzyczasie umrą – śledztwa zostaną umorzone. Wytworzony przez lata system współpracy między pionem archiwalnym IPN a pionem śledczym pozwalający na szybkie kwerendy może w nowej sytuacji działać wolniej.

Ponadto zmiany w ustawie o IPN muszą zostać uchwalone szybko ze względu na kończący się rok budżetowy. Jeśli w strukturach IPN nie będzie pionu śledczego, część pieniędzy trafi do Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Pozostaje jeszcze sprawa kadr – stwierdza jeden z byłych prokuratorów pionu śledczego. – Śledztwa prowadzą doświadczeni prokuratorzy. Prokuratorów wspierają pracownicy sekretariatów i historycy oddelegowani z IPN. Przecież oni wszyscy nie przejdą do struktur prokuratur powszechnych. A dla wielu prokuratorów z pionu śledczego IPN takie przejście będzie oznaczało degradację zawodową.