Na czarnej liście stworzonej przez forum znalazły się nazwiska 42 posłów i senatorów, głównie z PO i PSL, którzy byli za przejęciem przez państwo pieniędzy z OFE, a teraz startują w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Organizatorzy akcji namawiają wyborców, by nie oddawali na nich głosu.
– Sprzeciwiamy się przejęciu oszczędności emerytalnych przez państwo – mówi Dominika Pawłowska, jedna z koordynatorek akcji niezaglosuje.pl. Nazwa akcji to zarazem adres strony internetowej, na której młode pokolenie działaczy forum wymienia krytykowanych przez siebie posłów.
Na czarnej liście poza Jackiem Rostowskim, który jako minister finansów firmował zmiany w OFE, znaleźli się m.in. Julia Pitera, Barbara Kudrycka, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz i Bogdan Zdrojewski (wszyscy z PO) oraz Eugeniusz Kłopotek (PSL).
– Przykro mi to mówić, ale prof. Leszek Balcerowicz (szef FOR – red.) traktuje ludzi jako nieświadomą grupę, której można wmówić wszystko i która ma uwierzyć we wszystko – mówi posłanka Pitera. Dodaje, że reforma systemu emerytalnego została przeprowadzona prawidłowo i wyeliminowała zagrożenie niewypłacalności funduszy emerytalnych.
Decyzji o przeniesieniu oszczędności z OFE do ZUS broni też poseł Kłopotek, który startuje z Bydgoszczy. – Młodzi ludzie, którzy stoją za czarną listą, jeszcze się przekonają, że decyzja o OFE została podjęta dla ich bezpieczeństwa. ZUS zawsze ma gwarancję państwa i dopóki państwo funkcjonuje, można liczyć na emeryturę ?– tłumaczy.
Czy obawia się, że czarna lista wpłynie na decyzje głosujących? – Niezbadane są nie tylko wyroki boskie, ale też wyborców – odpowiada.
Jego klubowy kolega Eugeniusz Grzeszczak, który o mandat walczy z Wielkopolski, mówi, że organizacjom pozarządowym, które nie odpowiadają za sprawy państwa, łatwo jest krytykować decyzje Sejmu. – Na parlamentarzystach zaś spoczywa odpowiedzialność za budżet – podkreśla.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Czy akcja młodych z Forum Obywatelskiego Rozwoju się powiedzie? Politolog dr Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego jest sceptyczny. – Przy OFE jest duża skala dezinformacji. Ludzie dopiero teraz się zastanawiają, o co w tym chodzi – mówi politolog.