Decyzja o wojskowej formule pogrzebu gen. Jaruzelskiego została podjęta na wniosek Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych przez Dowództwo Garnizonu Warszawa. Jak ustaliła „Rz", państwowy pochówek kosztował niemal 15 tys. zł. Ta kwota została pokryta z zasiłku pogrzebowego, który wynosi 4 tys. zł, oraz ze środków Kancelarii Prezydenta. – Koszty, które pokryła Kancelaria Prezydenta, wyniosły 10 752 zł – przekazało nam biuro prasowe głowy państwa.
Oznacza to, że rodzina generała na jego pochówek nie wydała ani grosza. Zapłacili podatnicy. To nie podoba się środowiskom patriotycznym.
– Decyzja o państwowym pogrzebie pociągnęła za sobą nie tylko skandal w postaci Powązek Wojskowych, ale także w sprawie finansowej – oburza się dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych z Krakowa.
Wtóruje mu Sebastian Kaleta ze stowarzyszenia Młodzi dla Polski, które jest jednym z twórców „Prawdziwej księgi zasług generała Jaruzelskiego". – Bohaterowie z podziemia i opozycji często żyją w skrajnej nędzy. Wolna Polska nie była w stanie podziękować im za walkę m.in. z Jaruzelskim, a jemu funduje bogaty pogrzeb – zauważa.
Jak ustaliliśmy, sama kwatera, w której pochowano generała, została udostępniona bezpłatnie. Decyzja zapadła w warszawskim ratuszu.
– Reguluje to zarządzenie prezydent Warszawy z 2009 r. Są tam wymienione kryteria zasług, na podstawie których prezydent stolicy może podjąć taką decyzję – tłumaczy rzecznik stołecznego urzędu Bartosz Milczarczyk. – Nie ponieśliśmy żadnych kosztów związanych z tym pogrzebem – podkreśla. Inne zdanie ma jednak Bukowski. – Gdyby kto inny chciał kupić to miejsce, to musiałby sporo zapłacić – wskazuje.
Kontrowersje wzbudza zamontowana w pobliżu grobu generała kamera. Umieszczono ją obok kwater powstańczych, a zasilająca ją skrzynka elektryczna zasłoniła napis „Powstańcy Warszawscy". Milczarczyk tłumaczy, że to pierwszy etap systemu monitoringu, który ma objąć całe Powązki. Nie przekonuje to jednak naszych rozmówców.
– Taką mamy Polskę. Kamera ochraniająca grób zbrodniarza zasłania kwaterę powstańczą – mówi Bukowski.
– Ta sytuacja pokazuje tylko, w jaki sposób państwo traktuje swoich bohaterów. Zamiast czcić ich pamięć, honoruje się ich oprawców – dodaje Kaleta.
Sposób montażu kamery nie podoba się także ratuszowi, który już zlecił wykonawcy zrobienie poprawek.