30 i 31 października doszło do eskalacji ciągnącego się od 2015 roku sporu o Trybunał Konstytucyjny, w wyniku której kontrolę nad Trybunałem przejęli sędziowie wybrani przez obecną większość. 

Anna Korwin-Piotrowska staje na czele Trybunału Konstytucyjnego. Podstawa prawna budzi wątpliwości

Zaczęło się od tego, że przed godziną 18.00, pojawiła się informacja, iż na terenie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się policja. Była to konsekwencja zgłoszenia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która poinformowała o możliwości wystąpienia zagrożenia zdrowia i życia sędziów TK i pracowników Trybunału w związku z protestem, jaki ma miejsce przed jego siedzibą.

Na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawił się wkrótce później komunikat, że sędzia Korwin-Piotrowska, jako legitymująca się najdłuższym stażem sędziowskim spośród sędziów w Trybunale Konstytucyjnym, zarządziła natychmiastową przerwę na 30 dni w wykonywaniu obowiązków służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego. W związku z przerwą w wykonywaniu obowiązków przez prezesa i wiceprezesa TK Korwin-Piotrowska zaczęła pełnić funkcję osoby kierującej pracami Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski nie uznał tej decyzji i próbował dostać się do siedziby TK, ale bezskutecznie.

Czytaj więcej

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny krok po kroku. Ściąga dla laika

Podstawa prawna, na którą powołała się Korwin-Piotrowska, budzi wątpliwości dużej części prawników. Chodzi o artykuł 130 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Artykuł ten głosi, że w sytuacji, w której sędziego zatrzymano z powodu schwytania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa umyślnego albo jeżeli ze względu na rodzaj czynu dokonanego przez sędziego powaga sądu lub istotne interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia go od wykonywania obowiązków służbowych, prezes sądu albo Minister Sprawiedliwości mogą zarządzić natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego aż do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, nie dłużej niż na miesiąc. Krytycy skorzystania z tego artykułu wskazują, że Korwin-Piotrowska, na jego podstawie, przyznała sobie uprawnienie, którego faktycznie nie miała. Ostrzegają też przed precedensem - czyli sytuacją, w której teraz kolejny sędzia z najdłuższym stażem sędziowskim spośród sędziów TK zarządzi przerwę w wykonywaniu obowiązków przez Korwin-Piotrowską.

Karol Nawrocki wzywa do „ograniczenia zapędów” rządu Donalda Tuska

W związku z sytuacją w TK podróż do Senegalu przerwał prezydent, który późnym wieczorem 30 października wylądował w Warszawie i – po konsultacjach z I prezesem SN Zbigniewem Kapińskim oraz Święczkowskim – udał się do Trybunału. Tam, po przepychance w drzwiach Trybunału z sędzią Korwin-Piotrowską wszedł do środka i wprowadził do budynku sędziego Sochańskiego. Po wizycie w Trybunale Nawrocki wydał oświadczenie, w którym napisał o „siłowym przejęciu konstytucyjnego organu państwa” i wezwał do „przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd”.

Czytaj więcej

Kulisy posiedzenia RBN. Tusk miał zareagować na słowa Nawrockiego

Prezydent odbył następnie serię konsultacji z liderami sił politycznych zasiadających w Sejmie (w konsultacjach nie brali udziału przedstawiciele KO i Nowej Lewicy), po czym, w czasie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, obarczył Donalda Tuska odpowiedzialnością za kryzys i wezwał go, by przed 11 listopada „ograniczył zapędy władzy”.

Tymczasem tego samego dnia, w którym odbywało się Zgromadzenie Narodowe, ośmioro sędziów TK, pod przewodnictwem Korwin-Piotrowskiej (wszyscy wybrani przez obecną większość) zebrał się na zwołanym przez kierującą Trybunałem Zgromadzeniu Ogólnym, na którym przyjęto plan wydatków i dochodów na 2027 rok oraz wylosowano składy, które mają przeprowadzić postępowania dyscyplinarne wobec Święczkowskiego i Sochańskiego. Zgromadzenie Ogólne uznało, że dysponuje kworum do podejmowania decyzji, mimo obecności 8 z 15 sędziów (niezbędne kworum to 2/3 sędziów), ponieważ do obecnej liczby sędziów TK nie wliczyło Święczkowskiego i Sochańskiego (ze względu na przerwę w czynnościach) oraz sędziego Jarosława Wyrembaka, który jest tzw. sędzią dublerem. 

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego

Foto: PAP

Donald Tusk chciał się spotkać z Karolem Nawrockim. Do spotkania na razie nie dojdzie

Po RBN i Zgromadzeniu Ogólnym TK pojawiła się informacja, że Donald Tusk chce spotkać się w cztery oczy z prezydentem Karolem Nawrockim, by porozmawiać o kryzysie w Trybunale Konstytucyjnym. Początkowo Pałac Prezydencki sygnalizował gotowość do takiego spotkania, ale 6 listopada szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki jako warunek postawił wyjście policji z terenu TK i wejście „legalnych sędziów” do Trybunału (Kancelaria Prezydenta za „nielegalnych sędziów” uznaje pięcioro sędziów – w tym Korwin-Piotrowską - od których ślubowania nie przyjął prezydent, lecz marszałek Sejmu). 

W odpowiedzi szef KPRM Jan Grabiec stwierdził, że „w ważnych sprawach dla Polski” prezydent i premier powinni być gotowi spotkać się bez żadnych warunków, a Tusk stwierdził, iż „pan prezydent z jakichś powodów wolał się na razie wycofać”.  

- Dostałem SMS-a od pana prezydenta, mamy taką swoją poufną, tajną pocztę, bardzo osobistą i tak, mam wrażenie, że pan prezydent z jakichś powodów się wolał na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba. Pewnie się spotkamy w przyszłości – wyjaśnił premier.

Jednocześnie projekt zmiany konstytucji, umożliwiającej tzw. reset konstytucyjny, czyli wygaszenie składu obecnego Trybunału Konstytucyjnego przez Zgromadzenie Narodowe, przedstawił wicepremier i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Do projektu sceptycznie podeszła jednak Nowa Lewica, a sam Tusk powiedział, że pomysł podoba mu się „średnio”. 

Tymczasem 6 listopada Onet ujawnił, że wśród wniosków skierowanych przez prokuraturę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie Bogdana Święczkowskiego jest również wniosek o zgodę na ewentualne zatrzymanie prezesa TK i wystąpienie do sądu o jego areszt.

Sondaż: 44 proc. w wieku 25-34 lata deklaruje, że spór o TK wpłynie na to, jak zagłosują w wyborach parlamentarnych

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy czy  spór o Trybunał Konstytucyjny wpłynie na to, na kogo oddadzą głos w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

„Tak” odpowiedziało 39,2 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 46 proc. respondentów.

Zdania w tej sprawie nie ma 14,8 proc. ankietowanych.

- Wpływ sporu na swoją decyzję wyborczą najczęściej deklarują osoby w wieku 25–34 lata (44 proc.) - komentuje wyniki badania Adam Jastrzębski, senior project manager w SW Research.

W ostatnich dwóch dniach opublikowaliśmy też sondaże, w których pytaliśmy jak – zdaniem respondentów – eskalacja sporu o TK wpłynie na poparcie dla rządu i prezydenta. W przypadku Karola Nawrockiego 39,3 proc. badanych uważa, że eskalacja sporu zwiększy jego poparcie, a według 31,3 proc. poparcie to zmniejszy się. W przypadku rządu 18,2 proc. badanych odpowiedziało, że ich zdaniem poparcie dla rządu zwiększy się, a według 50,3 proc. będzie mniejsze. 

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 3-4 listopada 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.