Szef MSZ przekazał też, że unieważnione zostały dokumenty podróży wymienionych osób.
Kiedy i dlaczego Ziobro i Romanowski otrzymali status uchodźcy na Węgrzech
Marcin Romanowski był pierwszym z polityków Suwerennej Polski, który uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Stało się to w grudniu 2024 r., po tym jak w Polsce usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Chodziło o nieprawidłowości w wydatkowaniu środków z funduszu, a prokuratura zarzucała mu udział w mechanizmie ustawiania konkursów i kierowania pieniędzy do wybranych podmiotów. Węgierskie władze uznały jednak, że Romanowski może być w Polsce narażony na prześladowanie polityczne i przyznały mu ochronę międzynarodową.
Czytaj więcej
Oczywiście, że Węgry mogą unieważnić Zbigniewowi Ziobrze paszport genewski. Informowałem polskiego premiera, że zbadamy tę sprawę - powiedział węgi...
W podobnym trybie azyl na Węgrzech otrzymał Zbigniew Ziobro. Informację o jego ochronie międzynarodowej podano publicznie w styczniu 2026 r., choć już wcześniej było wiadomo, że Budapeszt objął ochroną dwóch kolejnych obywateli Polski. W przypadku Ziobry chodziło o śledztwa prowadzone po zmianie władzy w Polsce, przede wszystkim dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, ale też innych decyzji podejmowanych przez niego jako ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jego pełnomocnik Bartosz Lewandowski przekonywał, że działania polskiej prokuratury i służb mają charakter represji politycznej, a sam Ziobro przedstawiał swoją wyprowadzkę na Węgry jako obronę przed „bezprawiem” i „zemstą polityczną”.
W obu przypadkach politycy PiS argumentowali, że postępowania prowadzone w Polsce po przejęciu władzy przez koalicję Donalda Tuska nie są zwykłymi sprawami karnymi, lecz elementem politycznego odwetu wobec byłych członków rządu. Rząd Viktora Orbána przyjął tę argumentację i przyznał im ochronę, co od początku wywoływało napięcia w relacjach polsko-węgierskich. Sprawa była tym bardziej kontrowersyjna, że dotyczyła polityków państwa członkowskiego UE, ściganych przez wymiar sprawiedliwości innego państwa UE. W praktyce azyl na Węgrzech stał się dla Romanowskiego i Ziobry formą ochrony przed wydaniem ich Polsce i przed konsekwencjami śledztw prowadzonych przez polską prokuraturę.
Czytaj więcej
Lider Tiszy, partii, która pokonała Fidesz Viktora Orbána w wyborach parlamentarnych, skomentował sytuację polskich polityków, którzy wyjechali na...
Dodatkowego politycznego znaczenia sprawie nadały zapowiedzi lidera węgierskiej opozycji Pétera Magyara, który już w czasie kampanii deklarował, że po ewentualnym przejęciu władzy cofnie ochronę przyznaną polskim politykom. Magyar oceniał, że udzielanie azylu osobom ściganym przez wymiar sprawiedliwości innego państwa Unii Europejskiej szkodzi wiarygodności Węgier i podporządkowuje politykę azylową interesom rządu Viktora Orbána.
Zbigniew Ziobro: Moje życie nie jest łatwe
W czwartkowym wydaniu programu „Gość Wydarzeń” na Polsacie Zbigniew Ziobro został zapytany o swoją sytuację związaną ze statusem uchodźcy oraz o postępowanie prowadzone w tej sprawie przez węgierskie władze. Były minister przekonywał, że działania obecnego rządu doprowadziły go do bardzo trudnej sytuacji życiowej i finansowej.
Jak stwierdził, konsekwencją decyzji podejmowanych przez obóz rządzący jest blokada jego majątku i źródeł dochodu, co – jak mówił – bezpośrednio wpływa także na jego możliwości leczenia. – Rząd Donalda Tuska mnie okradł poprzez zablokowanie moich kont, zablokowanie moich wynagrodzeń, od wielu miesięcy zablokowanie moich nieruchomości, zresztą wbrew prawomocnej decyzji sądu. To sprawia, że rzeczywiście moje życie tutaj nie jest łatwe. Nie stać mi na to, żeby wykonywać badania, które mam zalecone przez lekarzy w ramach onkologicznej opieki – powiedział Ziobro.
Były minister odniósł się również do słów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który wskazywał, że po wygaśnięciu Genewskiego Dokumentu Podróży Zbigniew Ziobro mógłby zostać zatrzymany przez amerykańskie służby migracyjne ICE. Polityk ocenił, że taki scenariusz istnieje wyłącznie w politycznych wyobrażeniach jego przeciwników.
Czytaj więcej
Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił zażalenie obrońców na areszt tymczasowy wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - poinformował w m...
– To jest tylko i wyłącznie przykład, jak oni bardzo boją się starcia przed niezawisłym sądem, na który nie mają wpływu. Oni chcieliby ominąć procedurę sądu ekstradycyjnego (…) i z tchórzostwa swojego przeprowadzić procedurę de facto administracyjną – stwierdził Zbigniew Ziobro.
Zdaniem byłego ministra działania podejmowane wobec niego wynikają przede wszystkim z obawy przed konfrontacją przed niezależnym sądem. Podkreślił przy tym, że sam takiego starcia się nie obawia — ani w Polsce, ani poza jej granicami.
– Na pewno do tego dążą, marzą o tym, bo boją się starcia przed sądem. A ja się nie boję starcia przed sądem. Tak samo w Polsce, nie boję się starcia przed sądem, który jest niezawisły i niezależny, który nie będzie na telefon Żurka zmieniał terminów o dwa miesiące, bo takie cuda się dzieją – mówił polityk.
W rozmowie Ziobro zakwestionował również decyzję o utrzymaniu wobec niego tymczasowego aresztu. Według niego została ona wydana z naruszeniem obowiązujących procedur.
Czytaj więcej
Prokurator poinformował w piątek sąd, że choć były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w USA, to Europejski Nakaz Aresztowani...
– Orzekała pani sędzia, która powinna być wyłączona zgodnie z linią orzecznictwa polskiego Sądu Najwyższego i polską praktyką, bo już wypowiadała się w sprawie Marcina Romanowskiego. Zasada jest taka, że sędzia podlegała wyłączeniu – powiedział.
Były minister zwracał też uwagę na skład sędziowski i tempo procedowania sprawy, sugerując polityczne wpływy przy podejmowaniu decyzji.
– Sędzią referentem był delegowany przez pana Żurka, dopiero co z podpisem, awansowany sędzia, który przyspieszył mu sprawę o dwa miesiące. Zna pan takich Polaków, którzy mogą sobie w sądzie załatwić przyspieszenie sprawy o dwa miesiące? I czy to jest dowód niezależności od władzy sądu, czy zależności? – pytał.