Informację o stanowisku władz klubu przekazała WP.pl rzeczniczka Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda. – Kolegium Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej podczas swojego cyklicznego posiedzenia zajęło się m.in. doniesieniami medialnymi dotyczącymi posłanki Małgorzaty Pępek. Członkowie Kolegium wysłuchali wyczerpujących wyjaśnień pani poseł. Przedstawione informacje nie potwierdzają obrazu sytuacji przedstawianego w części publikacji medialnych – przekazała.
Jak dodała, ze względu na to, że sprawa dotyczy zdrowia parlamentarzystki, klub nie będzie ujawniał szczegółów. – Ze względu na to, że sprawa dotyczy kwestii zdrowotnych pani poseł, Kolegium nie może ujawniać szczegółów – zaznaczyła Łoboda.
Oznacza to, że wobec Małgorzaty Pępek nie zostaną zastosowane żadne sankcje wewnątrz klubu parlamentarnego.
Czytaj więcej
Gwoźdźmi do politycznej trumny Koalicji Obywatelskiej miały być już przegrane wybory prezydenckie, pieniądze z KPO wydawane na budowę oranżerii w k...
Posłanka KO z Żywca przebadana poza kolejką
Sprawa ma związek z publikacją Zero.pl dotyczącą badania wykonanego w lutym 2025 roku w Szpitalu w Żywcu. Portal opisał, że Małgorzata Pępek miała zostać zapisana na badanie przez osobę pracującą w szpitalu, związaną jednocześnie ze strukturami Koalicji Obywatelskiej. Według publikacji parlamentarzystka czekała na wykonanie badania około trzech tygodni, podczas gdy standardowy czas oczekiwania na takie świadczenie miał wynosić ponad 23 miesiące.
Zero.pl twierdził również, że badanie wykonano poza kolejnością, a dyrekcja szpitala miała później poinformować posłankę o nieprawidłowościach związanych z jego realizacją. Według portalu placówka nie rozliczyła świadczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Czytaj więcej
Przepracowałem w ochronie zdrowia 45 lat i dużo widziałem, ale to, o czym niedawno usłyszałem, wprawiło mnie w kompletne zakłopotanie, osłupienie i...
Małgorzata Pępek: „Zrobiła mi przysługę”
W rozmowie z Zero.pl Małgorzata Pępek potwierdziła, że została zapisana na badanie przez pracownicę szpitala. – Zrobiła mi przysługę, bo z powodu obowiązków zawodowych nie miałam czasu przyjść sama zarejestrować się w szpitalu – mówiła.
Posłanka przekonywała, że po kilku tygodniach otrzymała informację o zwolnieniu się terminu i mogła zgłosić się na badanie. Przyznała również, że później otrzymała pismo ze szpitala informujące o nieprawidłowościach, jednak – jak relacjonował portal – uznała, że skoro opłaca składki zdrowotne, miała prawo skorzystać ze świadczenia.
Zero.pl wskazywał jednocześnie, że po tej sytuacji parlamentarzystka zaczęła kierować do Ministerstwa Zdrowia interpelacje krytyczne wobec funkcjonowania Szpitala w Żywcu. Sama Pępek tłumaczyła, że od lat interesowała się sytuacją tej placówki.