To była demonstracja siły militarnej, połączona
z wzmacnianiem tożsamości narodowej i legitymizacją władzy oraz wzmocnieniem
morale. Polskie władze akcentują funkcję, która ma integrować naród pod barwami
biało-czerwonymi i wzmacniać poczucie wspólnoty. Na to wskazywał prezydent Karol Nawrocki.
Nie ma co ukrywać, że to także okazja
do budowania pozytywnego obrazu sił zbrojnych. I podziękowania dla społeczeństwa za wysiłek związany z ponoszeniem kosztów budowy silnej armii. To
akcentował premier Donald Tusk w Gdyni. Ktoś mógłby się zżymać, że to była
także promocja unijnej pożyczki SAFE – pod takim hasłem maszerowały służby
mundurowe. Ale czy nie wynikało to z konieczności i nieumiejętności pozyskania
przez państwo innych środków? Obietnice w tym zakresie nie zostały spełnione
przez prezydenta Karola Nawrockiego.