Reklama

Marek Kozubal: Co naprawdę oznaczała defilada na Wisłostradzie

Na defiladę, która przeszła Wisłostradą powinniśmy patrzeć wielowymiarowo, tak samo odczytywać słowa polityków wypowiedziane w czasie tego święta. Jakie treści były podskórnie zaszyte w paradzie wojskowej?
Manewry w centrum Warszawy i na Bałtyku to także element wojskowego szkolenia.

Manewry w centrum Warszawy i na Bałtyku to także element wojskowego szkolenia.

Foto: PAP/Albert Zawada

To była demonstracja siły militarnej, połączona z wzmacnianiem tożsamości narodowej i legitymizacją władzy oraz wzmocnieniem morale. Polskie władze akcentują funkcję, która ma integrować naród pod barwami biało-czerwonymi i wzmacniać poczucie wspólnoty. Na to wskazywał prezydent Karol Nawrocki.

Nie ma co ukrywać, że to także okazja do budowania pozytywnego obrazu sił zbrojnych. I podziękowania dla społeczeństwa za wysiłek związany z ponoszeniem kosztów budowy silnej armii. To akcentował premier Donald Tusk w Gdyni. Ktoś mógłby się zżymać, że to była także promocja unijnej pożyczki SAFE – pod takim hasłem maszerowały służby mundurowe. Ale czy nie wynikało to z konieczności i nieumiejętności pozyskania przez państwo innych środków? Obietnice w tym zakresie nie zostały spełnione przez prezydenta Karola Nawrockiego. 

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama