W piątek Karol Nawrocki poinformował, że w związku ze zgodą Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA” po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy. W odpowiedzi ukraińscy politycy zaczęli ogłaszać, że zrzekają się przyznanych im przez Polskę odznaczeń.
Do sprawy odniosła się teraz Agnieszka Jędrzak, która w sierpniu 2025 r. powołana została przez prezydenta Karola Nawrockiego na stanowisko Podsekretarza Stanu w KPRP. Nadzoruje ona Biuro do Spraw Polonii oraz Biuro Odznaczeń i Nominacji.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że odesłał prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu Order Orła Białego, czyli najwyższe polskie...
Współpracowniczka Nawrockiego o sprawie Orderu Orła Białego: Sednem sprawy jest celowa zniewaga przez Zełenskiego
Odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu Agnieszka Jędrzak skomentowała w mediach społecznościowych.
„Order Orła Białego jest symbolem wdzięczności Rzeczypospolitej Polskiej i najwyższym odznaczeniem przyznawanym osobom zasłużonym, które łączy z krajem szczególną więź i które szanują jego wartości. Wśród odznaczonych są m.in. święty Jan Paweł II, generałowie Władysław Anders i Stanisław Maczek, rotmistrz Witold Pilecki, premier Jan Olszewski czy dysydent Andrzej Poczobut. I, rzecz jasna, liczni cudzoziemcy, w tym mężowie stanu” – zauważyła Jędrzak we wpisie opublikowanym w serwisie X.
Współpracowniczka prezydenta odniosła się także do słów prezydenta Ukrainy, który poinformował, że odesłał prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu Order Orła Białego. Zełenski wspomniał wówczas między innymi, że skoro – jego zdaniem – to odznaczenie może pozostawać w gronie osób takich jak Katarzyna II, Benito Mussolini czy Gerhard Schröder, Ukraina nie zamierza wdawać się w dalszy spór w tej sprawie.
„Prezydent Zełenski wspomniał o Benito Mussolinim, Katarzynie II i Gerhardzie Schröderze, którzy nie zostali pozbawieni tego odznaczenia. Dwoje pierwszych już dawno nie żyje, a Polska nie odbiera Orderu pośmiertnie. Były kanclerz Niemiec natomiast nigdy nie obraził narodu polskiego tak otwarcie, jak prezydent Ukrainy, choć jego działalność na rzecz putinowskiej Rosji należy potępić jako szkodliwą dla Polski i Europy. Za rządów Schrödera w Niemczech nie wzniesiono żadnych pomników ku czci Hitlera ani Himmlera. Żadna jednostka Bundeswehry nie została nazwana imieniem »bohaterów SS«” – podkreśliła Agnieszka Jędrzak. „Ale prezydent Zełenski, który teraz wypomina, że Mussoliniemu, Katarzynie II i Schröderowi nie odebrano Orderu, nie narzekał, że go mają, gdy przed trzema laty sam odbierał wyróżnienie. Poza tym do obelgi, jaką było nazwanie jednostki ukraińskiej armii imieniem »bohaterów UPA«, dokłada kolejną, odsyłając odznaczenie kurierem” – dodała.
Jak zaznaczyła Jędrzak, „sednem sprawy jest bowiem celowa zniewaga przez ukraińskiego przywódcę narodu, który w ciągu ostatnich czterech lat okazał się najlepszym przyjacielem Ukrainy”. „Nie czci się morderców przodków tych, którzy pomogli ci, gdy było to kwestią życia lub śmierci” – wskazała. „Kiedy ktoś wyciąga do ciebie pomocną dłoń, a ty chwytasz ją ochoczo, nie obrażasz potem pomagającego. Powiedzmy sobie jasno: prezydent Karol Nawrocki cofnął Order, a nie rękę. Wspieramy Ukrainę, ale nie pozwolimy się obrażać” – podkreśliła.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy.
Zełenski odesłał Nawrockiemu Order Orła Białego
Po tym, jak Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że odesłał odznaczenie do polskiego przywódcy.
„Prezydent Polski stwierdził, że Order Orła Białego nie jest zwykłym odznaczeniem. To symbol najwyższego zaufania wspólnoty narodów, oznaczający szczególną więź z państwem polskim i wyjątkową wdzięczność narodu. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, lecz także szacunku dla wartości stanowiących fundament naszej wspólnoty” – napisał Zełenski.
Dodał, że skoro – jego zdaniem – to odznaczenie może pozostawać w gronie osób takich jak Katarzyna II, Benito Mussolini czy Gerhard Schröder, Ukraina nie zamierza wdawać się w dalszy spór w tej sprawie.
Zełenski podkreślił jednocześnie, że Ukraina pozostaje wdzięczna wszystkim państwom, narodom i przywódcom, którzy wspierają ją w walce o wolność. „Doceniamy wszystkich, którzy są z nami na drodze do obrony wolności i którzy wspólnie z Ukrainą będą gwarantami powojennego pokoju oraz nowego systemu bezpieczeństwa w Europie. Jesteśmy otwarci na wszystkie znaczące formaty dialogu z Polską, które pozwolą uniknąć pogłębiania sporów wokół trudnych i bolesnych kart wspólnej historii” – zaznaczył.
Zełenski dodał również, że Ukraińcy robią wszystko, by Europa nie utraciła swojego bezpieczeństwa w tym stuleciu. – Jestem dumny z każdego ukraińskiego żołnierza i z milionów obywateli Ukrainy, którzy zasługują na bezwarunkowy szacunek za bohaterstwo w obronie przed rosyjską agresją – podkreślił.
Czytaj więcej
Nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” to nie przypadek, lecz świadome działanie wymierzone w Polskę – uważa gen. Leon Komornicki, b...
Decyzja Zełenskiego ws. brygady „Bohaterów UPA” wywołała burzę w Polsce
Odebranie Zełenskiemu odznaczenia stało się jednym z punktów obrad Kapituły Orderu Orła Białego po tym, jak prezydent Ukrainy nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Brygadę tę można porównać do jednostek specjalnych przeznaczonych do najtrudniejszych zadań – odpowiednika formacji, takich jak polskie jednostki specjalne czy zachodnie siły specjalne wykonujące operacje poza linią frontu. Jednostki tego typu należą do najbardziej utajnionych struktur ukraińskiej armii.
Decyzja władz Ukrainy ponownie uruchomiła w Polsce dyskusję, która regularnie powraca przy okazji relacji polsko-ukraińskich. Wywołała zdecydowany sprzeciw polskich władz – polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło oficjalny protest, a wiceminister Marcin Bosacki spotkał się w tej sprawie z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem. Resort dyplomacji oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenili ten krok jako błąd, który godzi w pamięć ofiar i szkodzi relacjom Polski i Ukrainy.
Dla części Ukraińców Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje symbolem walki o niepodległość przeciw Związkowi Sowieckiemu i III Rzeszy. W Polsce jej obraz jest jednak zupełnie inny – w dużej mierze kształtowany przez pamięć o zbrodniach dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce latem 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.
W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, która została zablokowana przez stronę ukraińską (wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy). W wyniku ustaleń politycznych w 2023 r. przeprowadzono poszukiwania ofiar zbrodni w Puźnikach, w kwietniu 2025 r. w miejscu tym rozpoczną się działania ekshumacyjne.
UPA częściej jest na Ukrainie przedstawiana jako formacja walcząca przeciw sowieckiej dominacji i symbol oporu narodowego.