Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego senatorowie KO chcą, by 2027 rok był Rokiem Polskiego Społeczeństwa?
  • Jak ten pomysł różni się od wcześniejszych takich inicjatyw?
  • Jakie obchody zaplanowano w ramach Roku Polskiego Społeczeństwa?
  • Dlaczego poszczególne lata mają wielu patronów?

„Polki i Polacy, całe Polskie Społeczeństwo, zasługują na ogromny szacunek i najwyższe uznanie z uwagi na swoją historię i wspaniałe dokonania” – brzmi pierwsze zdanie aklamacji, zawartej w projekcie uchwały, który złożył Adam Szejnfeld wraz z innymi senatorami KO. Proponują oni ustanowienie roku 2027 Rokiem Polskiego Społeczeństwa.

Czytaj więcej

Rok 2017 pod patronatem Maryi

Podobne projekty uchwał, zwanych patronackimi, składane są co roku w Sejmie i Senacie. Przewidują, że dany rok może być nazwany rokiem określonej osoby lub wydarzenia. Dla przykładu bieżący decyzją Senatu jest obchodzony jako Rok Miasta Gdyni, Robotniczych Protestów Czerwca 1976, Andrzeja Wajdy, Jerzego Giedroycia i bł. Elżbiety Róży Czackiej. Z kolei Sejm przyznał 2026 r. patronat Józefa Czapskiego, Ignacego Daszyńskiego, Sergiusza Piaseckiego, Stanisława Staszica, Mieczysława Fogga, Józefa Maksymiliana Ossolińskiego, Polskiego Radia, Polskiej Kolei i Profilaktyki Zdrowotnej.

Formalnie pretekstem przyjęcia uchwały ma być piąta rocznica agresji Rosji na Ukrainę

Choć propozycji patronatów od lat jest bardzo wiele, po raz pierwszy zdarzyło się, by projekt uchwały miał tak szeroki charakter. Z uzasadnienia propozycji złożonej w Senacie przez KO wynika, że głównym powodem uchwalenia Roku Polskiego Społeczeństwa jest przypadająca w 2027 r. piąta rocznica pełnoskalowej agresji rosyjskiej w Ukrainie, czyli także masowej pomocy, którą Polacy udzielili zaatakowanemu narodowi. „Szczególne uznanie Senat kieruje do tych, którzy bez rozgłosu i oczekiwania na uznanie otwierali swoje domy, dzielili się dorobkiem życia, poświęcali czas i środki materialne, organizowali pomoc logistyczną, medyczną, edukacyjną i psychologiczną, żywili i chronili, tworząc realne wsparcie dla osób dotkniętych wojną” – czytamy w projekcie.

5 lat

minie 24 lutego 2027 roku od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej operacji Rosji w Ukrainie

Jednak niektóre jego zapisy mogą świadczyć o tym, że rok ma być poświęcony w zasadzie wszystkim Polakom, nie tylko tym niosącym pomoc. „Szczególną cechą Polskiego Społeczeństwa jest przywiązanie do wolności obywateli i niepodległości kraju. Obserwowaliśmy to w czasach zaborów, potem w okresie drugiej wojny światowej, a także w dekadach narzuconego nam obcego ustroju po roku 1945” – czytamy.

 Sama idea uczczenia Polaków niosących pomoc Ukraińcom jest jak najbardziej słuszna (...). Jednak wydaje się, że w trakcie prac w Senacie projekt wymaga uszczegółowienia, by lepiej oddawał swój główny cel 

Jan Filip Libicki, senator

Podobne wrażenie można mieć, czytając program obchodów. Senatorowie KO proponują, by w ramach obchodów została zorganizowana w gmachu Senatu wystawa „Polskie Społeczeństwo z sercem na dłoni”. „Ekspozycja obejmie prezentację inicjatyw społeczeństwa obywatelskiego, a także samorządów, Kościoła i ludzi biznesu” – czytamy w projekcie. Senatorowie KO chcą też zorganizowania „ogólnopolskiej konferencji, poświęconej budowie i rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego”, ogłoszenia „ogólnopolskiego konkursu, którego celem będzie identyfikacja i upowszechnienie inicjatyw stanowiących przykład efektywnej współpracy obywatelskiej”, a także podjęcia „działań informacyjnych i edukacyjnych w przestrzeni internetowej, obejmujących w szczególności utworzenie specjalnie dedykowanych profili w mediach społecznościowych”.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy nie wierzą w rychły pokój na Ukrainie

Czy obchody i sam patronat nie są zbyt rozmyte? Takie wrażenie ma senator Trzeciej Drogi Jan Filip Libicki. – Sama idea uczczenia Polaków niosących pomoc Ukraińcom jest jak najbardziej słuszna. Szczególnie, że dotąd takie uhonorowanie nie nastąpiło, mimo szumnych planów, np. zgłoszenia polskiego społeczeństwa do Pokojowej Nagrody Nobla. Inicjatywa byłaby szczególnie cenna w kontekście coraz gorszych nastrojów wobec Ukraińców – mówi senator. – Jednak wydaje się, że w trakcie prac w Senacie projekt wymaga uszczegółowienia, by lepiej oddawał swój główny cel – dodaje.

– Tego typu uchwały powinny być przyjmowane przez aklamację. Pytanie, czy przy tak rozmytym temacie będzie to możliwe – zastanawia się z kolei senator PiS Krzysztof Słoń.

I dodaje, że propozycja senatorów KO może wpisać się w dyskusję na temat zasad przyznawania patronatów. Bo można mówić tu o prawdziwej inflacji, zarówno w Sejmie, jak i w Senacie.

Posłowie i senatorowie prześcigają się w pomysłach na patronów poszczególnych lat

Do 2015 r. Sejm ogłaszał trzech patronów, a liczba ta zaczęła rosnąć po dojściu do władzy PiS. Posłowie tego klubu od 2015 r. zwiększyli liczbę patronów do pięciu, a już rok później do siedmiu, wpisując do regulaminu, że dwa patronaty marszałek Sejmu może ogłosić w „szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Nieoficjalnie mówiło się, że zmiana regulaminu nastąpiła pod wpływem Episkopatu, który w ostatniej chwili przypomniał sobie, że chciałby, aby patronem 2017 r. była Matka Boska Częstochowska, a konkretnie 300. rocznica jej koronacji.

Liczba siedmiu patronów od razu okazała się jednak za mała. Rok 2017, wbrew regulaminowi Sejmu, ostatecznie dostał ich aż ośmiu. Nastąpiło to za pomocą triku prawnego: Sejm uznał, że dwóch z ośmiu patronów – św. Adama Chmielowskiego i bł. Honorata Koźmińskiego – upchnie w jednej uchwale, czyniąc ich jednym patronem, niejako zbiorowym.

Czytaj więcej

Zatrzęsienie sejmowych uchwał w sprawie patronów roku

Do kolejnej zmiany regulaminu doszło w 2023 r. pod koniec rządów PiS, gdy Sejm, przyjmując patronów na kolejny rok, zwiększył ich maksymalną liczbę do dziewięciu. Tym razem regulamin Sejmu zmieniono pod wpływem działaczy sportowych, którzy chcieli, by był to też Rok Polskich Olimpijczyków w stulecie zdobycia pierwszych medali olimpijskich przez Polskę, a siedmiu patronów roku było już obsadzonych.

W Senacie historia zmian w regulaminie nie jest tak długa. Zmodyfikowano go tylko raz – w 2016 r., zwiększając liczbę patronów z trzech do pięciu. Jednak i tak oznacza to, że licząc łącznie uchwały Sejmu i Senatu, dany rok może mieć aż 14 patronów. Choć zdarza się oczywiście, że część patronów uchwalonych przez Sejm i Senat się dubluje.

14 patronów

danego roku może łącznie ustanowić parlament (dziewięciu może ustanowić Sejm, a pięciu Senat)

Taka inflacja patronatów od lat jest przedmiotem krytyki. – To przeistoczyło się w jakąś karykaturę – narzekała w 2023 r. w „Rzeczpospolitej” Iwona Śledzińska-Katarasińska, nieżyjąca już posłanka, będąca w Koalicji Obywatelskiej autorytetem w dziedzinie uchwał związanych z kulturą. – Nie ma żadnych powodów, by uchwalać aż tylu patronów – dodawała.

Jednak nie tylko uchwały patronackie, jak ta dotycząca Roku Polskiego Społeczeństwa, budzą kontrowersje. W 2019 r. senatorowie Platformy zgłosili pomysł specyficznego dziewięciodniowego superświęta – Dni Wolności, zaplanowanych na okres od 2 do 10 czerwca, podczas których mielibyśmy wspominać pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Ojczyzny, ale też obchodzić jubileuszowe rocznice kilku innych wydarzeń, w tym Okrągłego Stołu, wyborów czerwcowych i wejścia do NATO. Pod wpływem medialnej krytyki projekt został wycofany.