Sobotnie wybory nowego przewodniczącego LPD są efektem podania się do dymisji na początku września premiera Shigeru Ishiby.
Nowa szefowa LDP, której kadencja trwa do 2027 r., najprawdopodobniej zostanie również kolejnym premierem Japonii pod koniec tego miesiąca. Koalicja mniejszościowa wraz ze swoim mniejszym partnerem, partią Komeito, pozostaje największą siłą w parlamencie, a partie opozycyjne nie są zjednoczone.
Zgodnie z sondażem dziennika „Nikkei” i TV Tokyo, 64-letnia Takaichi była faworytką partyjnych wyborów. Jej kontrkandydat, 44-letni Shinjiro Koizumi, syn byłego premiera Junichiro Koizumiego, cieszył się z kolei największym poparciem wśród parlamentarzystów.
Yoshimasa Hayashi, 64-letni umiarkowany polityk z dużym doświadczeniem ministerialnym, szybko nadrobił zaległości przed wyborami.
Pozostali kandydaci to były szef MSZ Toshimitsu Motegi oraz były minister ds. bezpieczeństwa gospodarczego Takayuki Kobayashi.
Czytaj więcej
Była szefowa MSW, Sanae Takaichi, zamierza ogłosić swój udział w wyborach nowego przewodniczącego Partii Liberalno-Demokratycznej, które będą, de f...
185 głosów dla Sanae Takaichi w drugiej turze głosowania
Według japantimes, w drugiej turze głosowania Takaichi zdobyła 185 głosów, a Koizumi 156, choć - jak zauważono - żaden z pięciu kandydatów w wyścigu o przywództwo partii nie uzyskał większości w pierwszej turze głosowania.
W pierwszej turze wyborów Takaichi zdobyła łącznie 183 głosy - 64 od związanych z LDP parlamentarzystów i 119 głosów od szeregowych członków partii. Koizumi uplasował się na trzecim miejscu, zdobywając 164 głosy - 80 od parlamentarzystów i 84 od szeregowych członków.
Trzecie miejsce zajął Yoshimasa Hayashi z łączną liczbą 134 głosów. Za nim uplasowali się były minister bezpieczeństwa ekonomicznego Takayuki Kobayashi (59 głosów) i były sekretarz generalny LDP Toshimitsu Motegi (49 głosów).
Czytaj więcej
Premier Shigeru Ishiba po niecałym roku urzędowania podał się do dymisji. Partia, która rządziła prawie zawsze, musi się dogadywać z opozycją.
Wybory prezesa Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP)
Kandydaci ubiegali się o łącznie 590 głosów. Obecni posłowie partii mieli po jednym głosie, co daje łącznie 295 głosów. Pozostałe to głosy od około 916 tysięcy szeregowych członków LDP. Koizumi i Takaichi rywalizowali więc o 295 głosów parlamentarnych i 47 głosów kapituł prefekturalnych w drugiej turze wyborów.
W przeciwieństwie do zeszłorocznych wyborów, tym razem trudniej było rozróżnić poglądy polityczne pięciu kandydatów. Wszyscy unikali kontrowersyjnych tematów, aby uniknąć utraty głosów partyjnych posłów, których poparcie miało większe znaczenie w drugiej turze.
Nadzwyczajne posiedzenie japońskiego parlamentu, na którym odbędą się formalne wybory premiera ma się odbyć w połowie października.
Chociaż koalicja LDP z Komeito nie ma większości w obu izbach parlamentu, oczekuje się, że na stanowisko premiera zostanie wybrany właśnie jej kandydat, ponieważ partie opozycyjne nie były w stanie zjednoczyć się wokół jednego kandydata.