Reklama

System Orbána bankrutuje. Węgrzy biednieją w oczach

Przeciętny Węgier jest już biedniejszy nie tylko od statystycznego Rumuna, ale nawet Rosjanina. To może przesądzić o wyniku wyborów za kilka miesięcy.
Od odzyskania władzy przez Viktora Orbána w 2010 r. opozycja na Węgrzech nie była tak silna

Od odzyskania władzy przez Viktora Orbána w 2010 r. opozycja na Węgrzech nie była tak silna

Foto: REUTERS/Yves Herman

Viktor Orban sięga do sprawdzonych metod, tylko tym razem na jeszcze większą skalę.

– Parlament właśnie przyjął ustawę, która znosi limit wydatków na kampanię wyborczą. Cały aparat państwa będzie zaprzągnięty do zwycięstwa Fideszu. Skala propagandy przypomina nalot dywanowy. Jej celem jest przedstawić kandydatów opozycji jako dyletantów bez doświadczenia politycznego, w których ręce nie można powierzyć losu kraju – mówi „Rzeczpospolitej” Daniel Mikecz, ekspert niezależnego instytutu Republikon w Budapeszcie. – Rząd zaciągnął też w Chinach pożyczki na subwencje dla wybranych grup społecznych, które do tej pory stanowiły filary wsparcia dla Fideszu. Emeryci mają na przykład otrzymać podwyżkę świadczeń o odpowiednik 80 euro miesięcznie – dodaje. 

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama