Przekaz skierowany jest do plemienia Korubo, jednego z najmniej poznanych plemion Amazonii. Wiele z niewielu poznanych informacji o tej grupie pochodzi z badań brazylijskiego odkrywcy Sydneya Possuelo, który po raz pierwszy skontaktował się z plemieniem w październiku 1996 roku.
Dostęp do Terytorium Rdzennej Ludności doliny Javari jest ograniczony przez rząd Brazylii w celu ochrony rdzennych grup zamieszkujących ten obszar i środowiska, od którego zależą ich tradycyjne sposoby życia, przed eksploatacją przez drwali, górników, kłusowników, handlarzy narkotyków i innych. Prócz Korubo, obszar ten zamieszkują także inne rdzenne plemiona, z którymi nie nawiązano dotąd kontaktu.
Czytaj więcej
W dolinie rzeki Javari na granicy Peru i Brazylii dron sfilmował członków nieznanego dotychczas plemienia. Plemię jest najprawdopodobniej jednym z...
Kim są Korubo?
Korubo to plemię znane z wojowniczej obrony swojego terytorium. Kontakt z tym ludem nawiązano stosunkowo niedawno.
W latach 20. XX wieku starcia między zbieraczami kauczuku a plemieniem Korubo doprowadziły do serii gwałtownych starć, które skłoniły brazylijską agencję rządową FUNAI (Fundação Nacional dos Povos Indígenas) do nawiązania kontaktu z plemieniem, co kosztowało życie siedmiu urzędników agencji. W tym samym mniej więcej czasie w plemieniu doszło do rozłamu – główna część plemienia nadal pozostaje w całkowitej izolacji, a wspomniany kontakt, który nawiązano w 1996 roku, dotyczy mniejszej grupy, która utrzymuje częste kontakty z FUNAI i innymi grupami ludności.
Zakazana aktywność misjonarska
Izolacja Korubo sprawia, że kontakt z nimi staje się punktem honoru dla misjonarzy pragnących ich „zbawienia”. W Brazylii od 1987 roku obowiązuje surowa polityka ochrony izolowanych ludów tubylczych, która zakazuje misjonarzom kontaktowania się z nimi bez ich inicjatywy. Celem jest ochrona tych społeczności przed chorobami oraz zachowanie ich autonomii kulturowej i terytorialnej.
Przed pandemią COVID-19 grupa misjonarzy ze Stanów Zjednoczonych i Brazylii była podejrzewana o planowanie bezpośredniego kontaktu z plemieniem Korubo, włącznie z korzystaniem z hydroplanów do lokalizacji ich osad. Trzech misjonarzy zostało wówczas objętych sądowym zakazem wstępu na teren plemienny.
Czytaj więcej
Przedstawiciele rdzennych mieszkańców Brazylii dostarczyli wczoraj do ambasady Norwegii drzewo jatoba, starając się dla niego o status uchodźcy. By...
Tajemnicze urządzenia w dżungli
Wspólne śledztwo dziennika „Guardian” i brazylijskiej gazety „O Globo” ujawniło, że na terytorium Korubo pojawiły się niewielkie, zasilane energią słoneczną urządzenia, podobne do telefonów komórkowych, recytujące przesłania biblijne w języku portugalskim i hiszpańskim. Brazylijscy agenci, których zadaniem jest ochrona izolacji rdzennych mieszkańców, potwierdzili także obecność dronów nad tym obszarem.
Urządzenia, o których mowa, nazywane „Posłańcami”, są dostarczane przez organizację In Touch Ministries z siedzibą w Atlancie. To chrześcijańska organizacja ewangeliczna, która produkuje i dystrybuuje programy radiowe i telewizyjne, podcasty, artykuły i książki w celu szerzenia przesłania Ewangelii. Jeden z członków tej organizacji, Seth Grey, potwierdził, że urządzenia są przeznaczone do „dyskretnej ewangelizacji”, ale przekazując je, In Touch Ministries nie łamie prawa i działa tylko tam, gdzie jest zaproszona. Grey powiedział, że cztery lata temu osobiście dostarczył 48 takich urządzeń ludowi Wai Wai w brazylijskiej Amazonii. Zawierały one treści religijne w języku Wai Wai i po portugalsku.
Misjonarze zmieniają metody
Daniel Luís Dalberto, agent prokuratury federalnej monitorujący prawa rdzennych mieszkańców, powiedział, że problemem nie jest liczba misjonarzy na danym terytorium, ale raczej zmiana stosowanych przez nich metod.
– To dyskretna, ukryta, niezauważalna konwersja – powiedział Dalberto. – Ta metoda stała się wyrafinowana i trudna, wręcz niemożliwa do zwalczenia.