Nowy Centralny Okręg Przemysłowy to był pomysł Rafała Trzaskowskiego i jego sztabu, ogłoszony w ostatni kampanijny weekend. – Powinniśmy stworzyć nową wizję Centralnego Okręgu Przemysłowego, który stanie się motorem napędowym Podkarpacia – mówił Trzaskowski w trakcie spotkania w Mielcu. Padły też deklaracje o ogromnych kwotach, które miałyby trafić do regionu na inwestycje wokół tego projektu. Ani czas, ani miejsce nie były przypadkowe. Trzaskowski chciał pokazać, że zgodnie z deklaracjami jeszcze w trakcie grudniowej konwencji w Gliwicach jako prezydent będzie dbał o wszystkie regiony w Polsce – w tym te, w których PiS ma tradycyjnie największe poparcie.
A w ten sam weekend, w niedzielę w Szeligach, na konwencji, wystąpił Karol Nawrocki, który wygłosił swoje „programowe” wystąpienie. – Wszystkie najważniejsze sprawy, o których mówi, łączy jedno: PiS nie ma w nich wiarygodności. O tym już mówiliśmy w kontekście konwencji Nawrockiego i o tym będziemy mówić w przyszłości – mówi nam ważny polityk KO. Rozmówcy z KO podkreślają też, że poparcie Kaczyńskiego dla Nawrockiego kończy opowieść o „kandydacie obywatelskim”, która była stosowana we wcześniejszej części kampanii.
Czytaj więcej
Polska, która tak wiele Ukrainie pomogła, nie może dzisiaj liczyć na partnerskie traktowanie ze strony Kijowa - ocenił Karol Nawrocki, popierany pr...
Deklaracji Trzaskowskiego o nowym COP towarzyszyła akcja billboardowa na Podkarpaciu, nawiązująca do nowych inwestycji i nowego projektu, który zapowiedział Trzaskowski. Jak wynika z naszych informacji, Trzaskowski ma też skierować specjalny list do mieszkańców Podkarpacia dotyczący jego pomysłów dla regionu.
Trzaskowski rusza na Śląsk, ale nie tylko. Mobilizacja kobiet
Z naszych rozmów wynika, że kandydat KO ma w najbliższym czasie odwiedzić Śląsk, gdzie z kolei jednym z naturalnych tematów będzie polityka przemysłowa. Planowane jest też uruchomienie kolejnego projektu mobilizującego konkretną grupę elektoratu – czyli kobiety. To przedsięwzięcie, osobna trasa, bus i spotkania „w terenie” polityczek (i nie tylko) związanych z KO, ma wystartować już w piątek 7 marca.
W podobny sposób od kilku tygodni w Polsce swoje spotkania organizują samorządowcy w ramach akcji „Samorządy Naprzód”. To jeden z pomysłów sztabu na mobilizację kolejnych środowisk czy grup elektoratu. A kobiety to – z punktu widzenia kampanii Koalicji Obywatelskiej w 2023 roku oraz własnej kampanii Trzaskowskiego w 2020 roku – jedna z kluczowych grup.
Wszyscy kandydaci i kandydatki liczą się też z tym, że w marcu emocji w trakcie wyścigu o Pałac Prezydencki będzie coraz więcej. Tak samo jak uwagi Polaków wokół tego, co deklarują kandydaci i kandydatki, jakie składają propozycje i gdzie się pojawiają. Tak ma być przez dziesięć tygodni, aż do wyborów.
Czytaj więcej
- Polki i Polacy będą oceniać to, jakie poglądy ma (Sławomir) Mentzen - mówił na konferencji prasowej w Rogowcu (woj. łódzkie) kandydat KO na prezy...
Rywalizacja Trzaskowski–Nawrocki–Mentzen. Co dalej?
W praktyce na początku marca kampania ustabilizowała się w trójce: Trzaskowski–Nawrocki–Mentzen. Szymon Hołownia, Magdalena Biejat czy Adrian Zandberg próbują jednak cały czas się „przebić” do rywalizacji z tą trójką. Co dalej? Jednym z wątków dyskusji sztabowych jest to, czy dominację tematów zbliżonych do wyborców Mentzena wykorzysta Biejat czy Zandberg. Ten ostatni po konwencji mocno uderzył w PiS z socjalnej flanki.
Co jednak z główną rozgrywką między wspomnianą wcześniej trójką? – W kontekście wiarygodności i zabiegania o głosy Sławomira Mentzena większy problem ma, moim zdaniem, Platforma Obywatelska. Rafał Trzaskowski swoimi decyzjami zaprzeczał własnemu światopoglądowi, co osłabia jego autentyczność – mówi nam dr Bartłomiej Machnik z UKSW. – W przypadku Karola Nawrockiego mamy do czynienia raczej z naturalną ewolucją, pewnym procesem. Teraz nieco na nowo formatuje się w oczach wyborców. To była jego pierwsza konwencja, pierwsze przemówienie, w którym odniósł się do niemal wszystkich kluczowych tematów. Może teraz odbić się i zahamować sondażową tendencję zbliżania się Mentzena. Z szerszej perspektywy Nawrocki ma teoretycznie większe szanse w drugiej turze na przejęcie wyborców kandydata Konfederacji – dodaje Machnik.