McHenry wyjaśnił, że zwolnionym prawnikom „nie można było zaufać”, jeśli chodzi o wdrażanie agendy realizowanej przez nowego prezydenta USA, ponieważ „odegrali znaczącą rolę w postępowaniach przeciwko prezydentowi”.
Donald Trump pozbywa się prawników z zespołu prokuratora specjalnego Jacka Smitha
McHenry, uzasadniając zwolnienia, wskazał wynikające z konstytucji USA uprawnienia Donalda Trumpa, jako najwyższego przedstawiciela władzy wykonawczej.
Zwolnieni prawnicy pracowali w zespole specjalnego prokuratora Jacka Smitha, który odpowiadał za dwa federalne akty oskarżenia przeciwko Trumpowi. Smith, podsumowując ustalenia śledczych w specjalnym raporcie stwierdził, że dowody zebrane przez nich były wystarczające, by skazać Trumpa za próbę zmiany wyników wyborów prezydenckich w USA w 2020 roku, ale ostatecznie akt oskarżenia w tej sprawie nie trafił do sądu, w związku z wygraną Trumpa w wyborach prezydenckich z 5 listopada 2024 roku. Smith w raporcie postawił Trumpowi cztery zarzuty – w tym m.in. spiskowania, którego celem była obstrukcja procesu wyborczego, mająca uniemożliwić zatwierdzenie wyboru Joe Bidena na prezydenta w 2020 roku.
Czytaj więcej
Prezydent-elekt Donald Trump zapowiedział, że prokurator generalną w jego administracji będzie była prokurator generalna Florydy Pam Bondi.
Jack Smith, wyznaczony na stanowisko prokuratora specjalnego przez byłego prokuratora generalnego Merricka Garlanda, prowadził również sprawę, w której Trump był oskarżony o nielegalne przechowywanie niejawnych dokumentów zabranych z Białego Domu w swojej rezydencji na Florydzie.
Wielu prawników wchodzących w skład zespołu Smitha pracowało w Departamencie Sprawiedliwości od lat, zajmując się sprawami korupcji i bezpieczeństwa narodowego – zauważa Reuters.
Zwolnienia w Departamencie Sprawiedliwości USA przed zatwierdzeniem przez Senat nowej prokurator generalnej
Sam Trump twierdził, że sprawy karne wytaczane mu mają charakter polityczny, a prokuratora Smitha nazywał „obłąkanym”, z kolei Departament Sprawiedliwości z czasów administracji Joe Bidena określał jako „Departament Niesprawiedliwości” i zapowiadał zmiany, które mają sprawić, by nie był on już „bronią” wykorzystywaną do walki z przeciwnikami politycznymi.
Smith, podsumowując ustalenia śledczych w specjalnym raporcie stwierdził, że dowody zebrane przez nich były wystarczające, by skazać Trumpa za próbę zmiany wyników wyborów prezydenckich w USA
Informacja o zwolnieniach w Departamencie Sprawiedliwości pojawiła się tego samego dnia, gdy najwyższy rangą prokurator federalny w Waszyngtonie, nominowany przez Trumpa, Ed Martin, rozpoczął przegląd przypadków, w których uczestnikom szturmu na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku stawiano zarzut utrudniania śledztwa.
Decyzje te są postrzegane jako realizacja zapowiedzi wyciągnięcia odpowiedzialności wobec prokuratorów, którzy w ciągu czterech lat administracji Joe Bidena ścigali Donalda Trumpa i jego zwolenników biorących udział w szturmie na Kapitol.
Zwolnienia w Departamencie Sprawiedliwości miały miejsce przed zatwierdzeniem przez Senat nominacji Pam Bondi na prokuratora generalnego. Senat ma zająć się jej kandydaturą w środę.