Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Władze w Bratysławie dążą do utrzymania tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę w 2025 roku, tymczasem ukraińskie władze odrzucają możliwość odnowienia umowy tranzytowej z Rosją. Obecny pięcioletni kontrakt między Gazpromem a ukraińskim Naftogazem wygasa z końcem 2024 roku. Kijów wielokrotnie deklarował, że podpisze nowych porozumień z Moskwą.
Słowacja zaznacza, że alternatywne trasy transportu gazu znacznie zwiększyłyby koszty, co mogłoby spowodować straty sięgające 500 milionów euro rocznie. W piątek premier Robert Fico w opublikowanym na Facebooku nagraniu ostrzegł, że zatrzymanie tranzytu gazu przez Ukrainę zaszkodzi całej Unii Europejskiej, osłabiając jej konkurencyjność. Oszacował przy tym, że straty w latach 2025-2026 mogą wynieść 120 mld euro.
Czytaj więcej
John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, poinformował, że pojawiły się doniesienia o tym, iż żołnierze z Korei Pół...
- Po 1 stycznia ocenimy sytuację i możliwości podjęcia wzajemnych działań wobec Ukrainy – oświadczał Robert Fico. – Jeśli będzie to konieczne, wstrzymamy dostawy energii elektrycznej, której Ukraina potrzebuje podczas kryzysów energetycznych. Możemy też rozważyć inne kroki – dodał.
Deklaracja Roberta Ficy. Wołodymyr Zełenski odpowiada
W sobotę na te słowa zareagował prezydent Ukrainy, który opublikował wpis w mediach społecznościowych. „Wygląda na to, że Putin dał Ficy rozkaz otwarcia drugiego frontu energetycznego przeciwko Ukrainie kosztem interesów narodu słowackiego” - napisał w serwisie X (dawniej Twitter) dodając, że tylko w ten sposób można wytłumaczyć groźby odcięcia awaryjnego zasilania Ukrainy tej zimy w sytuacji, gdy Rosja atakuje ukraińskie obiekty infrastruktury energetycznej.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 1038 dniu wojny
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
„Jedynym powodem, dla którego Ukraina musi teraz importować energię elektryczną jest zajęcie przez Rosję Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej oraz używanie przez nią pocisków rakietowych i dronów Szahid do celowego niszczenia dużej części ukraińskich mocy wytwórczych” - dodał Zełenski. Zaznaczył, że dzięki pracownikom ukraińskiego sektora energetycznego oraz pomocy z Unii Europejskiej, USA, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Japonii na Ukrainie udało się uniknąć braku prądu.
„Musimy przypomnieć Ficy o trzech rzeczach. Po pierwsze i najważniejsze, wspieranie rosyjskiej agresji jest całkowicie niemoralne” - napisał prezydent Ukrainy. Ocenił, że „krótkowzroczna polityka Ficy” pozbawiła już Słowaków rekompensaty za utratę tranzytu rosyjskiego gazu, a teraz szef słowackiego rządu ryzykuje utratę 200 mln dolarów, jakie Ukraina płaci za import prądu.
Ile prądu Słowacja dostarcza Ukrainie?
Zdaniem Zełenskiego, mieszkańcom Europy, w tym Słowacji, znacznie bardziej opłaci się współpraca z sąsiadami i UE w celu zwiększenia dostaw surowców energetycznych do Europy, w tym gazu od USA i innych partnerów. „Tylko to może obniżyć koszty energii dla większości rodzin” - ocenił polityk.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin odrzucił propozycję prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa, zgodnie z którą członkostwo Ukrainy w NATO zostałoby opóźn...
Wołodymyr Zełenski poinformował, że udział Słowacji w ukraińskim imporcie prądu to ok. 19 proc. Zadeklarował, rząd w Kijowie współpracuje z sąsiadami Ukrainy z UE w celu zapewnienia wymaganych dostaw. Prezydent Ukrainy napisał też, że Słowacja należy do wspólnego rynku energetycznego i musi przestrzegać wspólnych europejskich zasad.
„Arbitralne decyzje w Bratysławie lub rozkazy Moskwy dla Ficy dotyczące energii elektrycznej nie mogą odciąć dostaw prądu na Ukrainę, ale z pewnością mogą przeciąć więzi obecnych słowackich władz ze wspólnotą europejską” - napisał Zełenski.