We wtorek pojawiła się informacja, że Władimir Putin podpisał dekret zmieniający doktrynę nuklearną Rosji. Znowelizowana doktryna użycia przez Rosję broni atomowej obniża próg jej użycia do takiego poziomu, że Rosja może z niej skorzystać np. w przypadku ataku dronów na swoje terytorium albo w sytuacji, gdy Sojusz uznawany przez Rosję za wrogi rozszerza się w taki sposób, że jego infrastruktura wojskowa znajdzie się bliżej granic Rosji.
Szymon Hołownia o zmianie doktryny nuklearnej Rosji: Już wcześniej warunki do użycia broni atomowej przez Rosję były spełnione
Marszałka Sejmu w czasie konferencji prasowej w Sejmie pytano o komentarz do decyzji Kremla.
Czytaj więcej
Szef MSZ Estonii Margus Tsahkna przekonuje, że europejscy przywódcy muszą być przygotowani do wysłania wojsk na Ukrainę, aby zagwarantować bezpiecz...
- O ile dobrze pamiętam, to te warunki do użycia taktycznej broni jądrowej (dotychczas obowiązujące) w doktrynie nuklearnej Rosji były już wcześniej spełnione w momencie, gdy doszło do ataku Ukrainy na pozycje rosyjskie w granicach choćby obwodu kurskiego - odparł Hołownia.
Dotychczas doktryna nuklearna Rosji stanowiła, że kraj ten może użyć broni atomowej, gdy zostanie zaatakowany przy użyciu takiej broni, a także w sytuacji, gdy Rosja zostanie zaatakowana konwencjonalnie i atak taki będzie zagrażał przetrwaniu państwa.
Liczba bojowych ładunków nuklearnych w poszczególnych krajach świata
- Putin próbuje pokazać, że reaguje na decyzję prezydenta Bidena co do umożliwienia Ukraińcom odpowiadania na ataki, które dotykają ukraińskie domy, ukraińskie osiedla, głęboko na terytorium Ukrainy – kontynuował Hołownia nawiązując do doniesień, że USA wyraziły zgodę na ataki na cele w głębi Rosji, przy użyciu broni dostarczanej przez Stany Zjednoczone (chodzi przede wszystkim o pociski ATACMS).
Szymon Hołownia: Wątpię, by ktokolwiek użył broni jądrowej
- Mam wątpliwości co do tego, że ktokolwiek na świecie zdecyduje się na użycie arsenału jądrowego, bo użycie arsenału jądrowego przez któregokolwiek z graczy jest wywołaniem reakcji łańcuchowej w warunkach niekontrolowanych – dodał marszałek Sejmu.
- Decyzja Putina o rozpoczęciu wojny nuklearnej czy nawet punktowych uderzeniach z użyciem taktycznej broni jądrowej, spotka się z twardą odpowiedzią Sojuszu i społeczności międzynarodowej. Putin będzie miał wojnę atomową nie na Ukrainie, będzie miał ją być może u siebie. Albo zmasowaną wojnę o charakterze konwencjonalnym – ostrzegł Hołownia.
- Władimir Putin musi wykonywać takie ruchy polityczne (jak zmiana doktryny nuklearnej – red.), bo nakazuje mu to jego perfidna logika – dodał marszałek Sejmu. - Zachowałbym daleko idący spokój, a przede wszystkim konsekwencje w działaniach - zaznaczył stwierdzając, że decyzja o wyrażeniu zgody na atakowanie celów w głębi Rosji amerykańską bronią „jest słuszna”.