Brytyjczycy spodziewają się teraz niezwykłego spektaklu w Izbie Gmin. W każdą środę w południe premier Keir Starmer stanie tu naprzeciwko nowej liderki torysów. To jest tzw. question time, czas na pytania. Teraz jednak uprzejmy, może wręcz nieco nudny, przywódca laburzystów będzie musiał stawić czoło znanej z niewyparzonego języka polityczki wywodzącej się z Nigerii.
Swoją niezwykłą karierę Badenoch zawdzięcza jeszcze Davidowi Cameronowi. Jako lider Partii Konserwatywnej w latach 2005–2016 uznał on, że ugrupowanie musi lepiej odzwierciedlać nowy skład etniczny brytyjskiego społeczeństwa. Zaczął więc rekrutować wiele kobiet, i to z rodzin imigranckich.