„Donald Trump, Donald Trump” – to nie okrzyki zwolenników nowo wybranego prezydenta USA na jego wieczorze wyborczym, lecz sala polskiego Sejmu. Tak krzyczeli – i klaskali na stojąco – politycy PiS po tym, jak wniosek formalny i gratulacje dla Donalda Trumpa z sejmowej mównicy złożył poseł koła Wolni Republikanie Jarosław Sachajko. Trudno o lepsze oddanie sytuacji na prawicy, zwłaszcza w PiS. Radości w środę nie kryli politycy PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. – Dla całej koalicji wynik Trumpa i klęska Harris powinny być ostrzeżeniem, jeśli chodzi o sposób prowadzenia polityki i komunikacji, nacisk na kwestie tożsamościowe i niedostateczne „dowożenie” obietnic – mówi nam jeden z polityków z zaplecza koalicji rządzącej w kuluarach Sejmu.